Wyszukiwanie

Alfred Hitchcock na DVD
DVD
DVD - różności
Gildia filmowa
  rynek
Fantastyka w telewizji
  wtorek
  środa
  sobota
Nowa Gildia
Przyjaciele Filmówki
Gildie
  DVD
O nas...
Opracowanie graficzne serwisu
Alfred Hitchcock przedstawia: Szał (Frenzy)
Ostatnia aktualizacja: 2 grudnia 2004
Autor recenzji: Artur Dobrowolski



Opis płyty DVD

Okładka filmu "Szał"

Format obrazu:

1.78:1 (16:9)

Ścieżki dźwiękowe:

Dolby Digital 2.0: angielska

Napisy:

polskie, angielskie, czeskie, węgierskie

Język menu:

angielski

Dostęp do:

18 scen

Typ płyty:

DVD-9; Region 2

Dystrybutor:

Universal Pictures Polska

Dodatki:

 


 

historia Szału - nakręcanie filmu, filmowa galeria artystyczna, zwiastun kinowy, 4-stronicowa broszura zawierającKadr 03ą przypisy producenckie.


PŁYTĘ DO RECENZJI DOSTARCZYŁ DYSTRYBUTOR
Wejdż na oficjalną stronę dystrybutora!

Recenzja "Szału", to pierwszy film Alfreda Hitchcocka, który przyszło mi zrecenzować. Tym samym zapoczątkowuje swoją przygodę z filmami tego reżysera, w odnowionym - cyfrowym wydaniu.

Menu główne płyty DVD

Alfred Hitchcock - wymawiając to imię i nazwisko chciałoby się powiedzieć "I wszystko jasne...". Mógłbym spokojnie opisać tylko fabułę filmu i nic już nie dodawać. Nawet nie powinienem zachęcać do oglądania, bo przecież wiadomo, że filmów z pod ręki mistrza nie trzeba specjalnie polecać. Skoro, jednak przyszło mi recenzować filmy tego genialnego reżysera, to wypadałoby "coś" napisać...

Akcja filmu ma miejsce w Londynie, mieście nękanym od dłuższego czasu przez psychopatycznego mordercę - dusiciela. Zbrodniarz zabija swoje ofiary przy pomocy krawatu. Policja jest bezradna, ale tylko do pewnego momentu. Otóż poznajemy bohatera tej opowieści - Richarda Blaney'a (w jego rolę wcielił się znakomity John Finch). Jest to człowiek rozwiedziony, po 10 latach małżeństwa, z problemami finansowymi. Ma trudną osobowość, często denerwuje się i potrafi wpadać w szał...
Pechowy dzień zaczyna się od nieporozumienia z szefem baru, w którym pracuje. Richard zostaje posądzony o kradzież alkoholu i w rezultacie wyrzucony z pracy. Nie ma się gdzie podziać. Odwiedza swojego najlepszego przyjaciela - Roberta Ruska (zagrał go, ze swoim fantastycznym głosem;), Barry Foster). Mimo najszczerszych chęci kolegi, Richard odrzuca pomoc i dość szybko opuszcza jego stragan z owocami. Podłamany swoją sytuacją przychodzi wyżalić się swojej byłej małżonce, Brendzie.Odwiedza ją w pracy, tam też przeprowadza z nią burzliwą rozmowę. Richard mało nie doprowadza do kłótni. Na drugi dzień okazuje się, że Brenda nie żyje - została uduszona krawatem. Policja podejrzewa Richarda o zbrodnię. Obciążają go głównie zeznania sekretarki, która pracowała w firmie żony.
Pechowiec jest nie winny, nie wie co ma robić. Zbyt dużo jest (tylko pozornych) dowodów, które go obciążają. Brak solidnego alibi zmusza go do ukrywania się.
"Szał" został nakręcony w 1972 roku i mimo swojego wieku broni się znakomicie. W prawdzie nie przestraszymy się tak, jak widzowie w epoce lat '70, to jednak wciągająca fabuła nam to zrekompensuje. Ta jest niebanalna, ciekawa i zmuszająca do myślenia. Mimo, że widz zna sprawcę wszystkich zbrodni praktycznie od samego początku, to ta sprawia, że on sam zaczyna szukać sposobu na uniewinnienie głównego bohatera. Z ogromnym zaciekawieniem śledziłem losy Richarda i poczynania prawdziwego zabójcy.
Film ogląda się bardzo lekko, a duża dawka specyficznego humoru umila projekcję.
Na szczególną uwagę zasługuje para aktorska, obsadzona w humorystycznych rolach. Chodzi oczywiście o inspektora Oxforda i jego żonę, która ma bzika na punkcie gotowania wyszukanych (i niekoniecznie dobrych;) potraw.
W ogóle gra aktorska jest znakomita, bardzo mi się podoba kreacja Barry'ego Fostera. Rola Ruska jest przykładem typowego cwaniaczka z grubym portfelem, udającego dobrego kumpla...
Oczywiście nie muszę dodawać, że najpierw następuje trzęsienie ziemi, a potem napięcie już tylko rośnie. Jak, to zresztą u Hitchcocka...

Obraz:

Obraz, staruszek został dopieszczony za pomocą cyfrowych technik. Sporo brudów z taśmy filmowej zniknęła i w rezultacie otrzymujemy obraz o przyzwoitej czystości. Zachwyca również paleta barw, wyprodukowana niegdyś w Technicolorze, co zresztą objawia się słodkimi i ciepłymi kolorami. Na DVD, to jednak aż tak bardzo nie razi. Ważne jest to, że jakość obrazu jest zadawalająca, a kolorystyka wraz z wiekiem nie wiele straciła na swojej soczystości. Dużym mankamentem, natomiast jest ziarno, które pojawia się zwłaszcza w zaciemnionych miejscach. Na szczęście sama czerń jest wystarczająco głęboka i prezentuje się bardzo dobrze.
Na samym początku filmu rażą spore oznaki kompresji. Ale tylko w pierwszych minutach. Potem jest już tylko coraz lepiej. Biorąc pod uwagę wiek filmu, te drobne mankamenty jestem w stanie wybaczyć i dlatego wystawiam tak wysoką ocenę.

Dźwięk:

"Szał" został udźwiękowiony tylko w ścieżce dwukanałowej, podobnie zresztą jak większość (niektóre mają dźwięk tylko w mono...) filmów z kolekcji. Wyjątkiem jest tutaj jedynie "Vertigo", którego oryginalna ścieżka została zapisana w sześciu kanałach.
Dlatego też Dolby Digital 2.0 uznaję za spory minus. Skoro dało się "Vertigo" udźwiękowić w DD 5.1, to czemu "Szału" już nie?
Niestety nie dało rady w przypadku "Szału" poczuć przestrzenności, bo o tej po prostu nie można mówić w wypadku DD 2.0. Szkoda, że nie wprowadzono, chociaż ścieżki dla głośnika niskotonowego... Ale skoro zostało nam dane wyłącznie stereo, to oceńmy je.
Na początku projekcji uderzyła mnie "skrzekliwość" ścieżki dźwiękowej, objawiająca się głównie w dialogach. To w sumie normalny objaw w filmach z tamtych lat. Z czasem jednak przyzwyczaiłem się i dolegliwość ta zeszła na drugi plan. Na pierwszym natomiast wyłoniła się druga strona medalu - doskonałe zgranie dialogów.. Miło jest posłuchać grubych głosów Finach i Fostera. To akurat w "Szale" na DVD udało się najlepiej! Krótko podsumowując: prócz drobnych mankamentów, dźwięk jest czysty, co tylko umila odbiór filmu.

Dodatki:

Nie za wiele ich, ale ich jakość nie budzi zastrzeżeń. Sądzę, że z archiwów Universalu wykopano wszystko, co się da na temat filmu.
W sumie otrzymujemy kilka zwiastunów kinowych, dokument o powstawaniu filmu, galerię fotosów oraz całkiem ciekawy bonus w postaci 4-stronicowej broszury, zawierającą przypisy producenckie.

Ocena:

FilmObrazDźwiękDodatkiOcena ogólna
54+3+44 / 6

Podsumowanie:

Z czystym sumieniem polecam ten film każdemu pełnoletniemu widzowi. Nie ważne, czy będzie, to 18-latek wychowany na hip-hopie, czy 60-letni facet lubujący się w muzyce Beatlesów. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, a widzowie nie znający twórczości Hitchcocka będą mieć okazję na jej poznanie i docenienie. Warto mieć "Szał" w domowej kolekcji, zwłaszcza w cyfrowym wydaniu!