Alfred Hitchcock przedstawia: Marnie
Ostatnia aktualizacja: 15 grudnia 2004
Autor recenzji: Hajoo

| Format obrazu: | 1.33:1 (4:3) | Ścieżki dźwiękowe: | Dolby Digital 2.0: angielska | Napisy: | polskie, angielskie, czeskie, węgierskie | Język menu: | angielski | Dostęp do: | 18 scen | Typ płyty: | DVD-9; Region 2 | Dystrybutor: | Universal Pictures Polska | Dodatki: | Nakręcanie filmu, zwiastun, galeria zdjęć, 4-stronicowa broszura z przypisami produkcyjnymi |
PŁYTĘ DO RECENZJI DOSTARCZYŁ DYSTRYBUTOR

Jest to jeden z tych filmów mistrza, które mimo znakomitej obsady i niezwykle zagmatwanej intrygi nie zyskał poklasku wśród widzów. Dziś odrzucając wszelkie uprzedzenia możemy dostrzec w "Marnie" kawałek znakomitego kina. 
Hitchcock przedstawia nam historię kobiety, która w sposób nie za bardzo uczciwy zarabia na życie. Marnie (Tippi Hedren znana z Ptaków) w niezwykle uroczy sposób pozbawia pieniędzy swoich pracodawców, po czym przenosi się do innego miasta. W ramach kolejnego skoku zatrudnia się w firmie Rutland&Company. Właściciel firmy Mark Rutland (Sean Connery) rozpoznaje w niej kobietę, która okradła jego prawnika. Zaczyna się "permanentna" inwigilacja, która nieoczekiwanie prowadzi Marka w sidła miłości. W trakcie trwania obserwacji dostrzega on, że Marnie nie do końca zachowuje się normalnie. Postanawia jej pomóc. Prowadzi to do... Największe atuty tego filmu to niespotykany w tamtych czasach montaż, wsparty przez wspaniałe i niezwykle nowatorskie zdjęcia. Kamera prowadzono w taki sposób, aby widz był jakby współuczestnikiem wydarzeń, w pełni rozumiejącym rozterki psychiczne bohaterów. "Marnie" to z pewnością jedna z mocniejszych pozycji Kolekcji Hitchcocka.
Obraz: Film przedstawiono w telewizyjnym aspekcie 1,33:1 i jest obrazem na przyzwoitym poziomie. Dobre i żywe kolory, oraz zadawalająca ostrość to mocne strony tego wydawnictwa. Niestety są i minusy. Jjednym z nich jest nieopuszczające przez całą projekcję ziarno. Ale generalnie jest przyzwoicie.
Dźwięk: Ta sama uwaga jak w przypadku innych "Hitchcocków": Oglądajmy tylko i wyłącznie w trybie stereo, gdyż w trybie wielokanałowym nie ma to żadnego sensu. A w stereo wszystko jest w miarę czytelne i klarowne.
Dodatki: Najciekawsze jest tradycyjnie "Making of", w którym dowiadujemy się wielu ciekawych szczegółów odnośnie powstania tego filmu. Jest także trochę współczesnego spojrzenia. Oprócz tego fotosy i zwiastun. Ocena: | Film | Obraz | Dźwięk | Dodatki | Ocena ogólna | | 4 | 3 | 3 | 4 | 4 / 6 |
Podsumowanie: 
Polecam, polecam i jeszcze raz polecam. Młody Sean Connery i pokrętna, zawikłana intryga to wszystko to, co potrzebują fani Alfreda Hitchcocka. |