Wspomnienia z Mistrzostw Węgier
Ostatnia aktualizacja: 2 maja 2002
Autor: Ceti
Gdy usłyszałem od Peter'a Coenen'a, że mam sędziować Nationals w innym państwie ucieszyłem się. Obawy przyszły później, gdy komunikacja z Węgrami nie przebiegała najlepiej (duże opóźnienie w odpowiedziach na mail'e). Tak więc z pewną nieśmiałością wsiadłem do samolotu lecącego do Budapesztu. Na szczęście na miejscu powitał mnie napis "Adam Cetnerowski" i wiedziałem, że wszystko będzie OK. Pierwszy dzień minął pod znakiem draftów. Grało łącznie 77 graczy. Po pierwszym drafcie obficie posypały się kary za błędne spisy. Pomogło. W drugim drafcie wszystko było perfekcyjne. Tradycyjny poślizg miałem wkalkulowany plan i wieczorem wróciłem do hotelu wypocząć. Drugi dzień był dużo łatwiejszy. Top32 miało rozegrać 5 rund w formacie Standard. Gdy przybyłem na miejsce, kończyła się rejestracja. Okazało się, że wszystkie spisy talii ponownie są bezbłędne. Szybkie finały Top8 i mogłem się udać na kolację z przedstawicielami dystrybutora. Rano poleciałem do Gdańska. Węgrzy są miłymi graczami, nie widać było oznak wielu niesnak. Większość osób była wyluzowana. Profesjonalizmem trochę odbiegają od polskich graczy - trzeba była przypominać im, żeby byli cicho, nie zaczynali składać talii przed czasem, itp. Dwójka sędziów, która mi pomagała, jak również pracownicy dystrybutora, okazali się bardzo pomocna - mogłem spokojnie pisać ten raport. Przydatne informacje o metagame i spisy talii można znaleźć w tym pliku (xls). Uwaga! Proszę nie zamieszczać spisów na innych stronach bez pisemnego pozwolenia. Wolno natomiast dokonać opracowań i/lub omówień pod następującymi warunkami: - spis nie zostanie skopiowany bez pisemnej zgody,
- zostanie umieszczony link do tego artykułu.
|