Archiwum newsów Gildii Tajemnic - maj 2005
Ostatnia aktualizacja: 30 maja 2005
Opracował: Kormak
|
30 maja 2005 Kiedy przyrządy badawcze sondy Cassini przebiły się w końcu przez gęstą mgłę otaczającą Tytana, największy księżyc Saturna, zarejestrowały tajemniczą plamę na jego powierzchni. Co to może być? Naukowcy badający zdjęcia przyznają, że nie mają pojęcia. To jedna z tych rzeczy, na które czekaliśmy. Niestety nie wiemy jeszcze, co to jest - powiedział Jason Barnes, członek zespołu z Lunar and Planetary Laboratory na Uniwersytecie Arizona. Zdjęcia plamy wykonane w podczerwieni wskazują, że ma ona około 500 km szerokości i jest najjaśniejszym punktem powierzchni Tytana. Jak do tej pory badacze wysunęli kilka hipotez co do jej natury: chmura utrzymywana w jednym miejscu podobnie jak mgła na Ziemi utrzymująca się w depresji; materiał na powierzchni może nie być lodem jak reszta otoczenia i mocniej odbija światło; teren górski ; ciepły punkt, który jest rezultatem niedawnego uderzenia asteroidy albo mieszaniny stopionego lodu i amoniaku, który wycieka z gorącego wnętrza lodowego wulkanu. Naukowcy będą w stanie zweryfikować swoje tezy 2 lipca, kiedy przelatująca sonda Cassini wykona zdjęcia w tym samym miejscu, tylko że w porze nocnej.
Kormak [za:] msnbc.msn.com |
|
30 maja 2005 Wielu zwolenników teorii spiskowych obawia się, że ludzkość może być manipulowana poprzez przekazy podprogowe obecne np. podczas seansów kinowych czy meczów w telewizji. Optymizmem nie napawą ich z pewnością wyniki najnowszych badań, jakie zaprezentował prof. Piotr Winkielman, psycholog z Uniwersytetu Kaliforni w San Diego, na odbywającym się właśnie w Los Angeles konwencie Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego. Do badań zaproszono studentów, na początku poproszono ich o określenie nastroju i pragnienia. Następnie prof. Winkielman pokazywał zaproszonym zdjęcia ludzkich twarzy o obojętnym wyrazie emocjonalnym. Zdjęcia pokazywano przez 400 milisekund, a badani mieli odgadnąć, czy dana twarz należy do kobiety, czy mężczyzny. W rzeczywistości jednak w pokaz wpleciono na 16 milisekund twarz bardzo zdenerwowaną lub uśmiechniętą. Ponieważ badani ich nie dostrzegali, był to bodziec podprogowy. Na zakończenie rozdano studentom napoje. Okazało się, że ponad dwa razy więcej pili ci, którym pokazano twarze szczęśliwe i którzy na początku deklarowali duże pragnienie. Mimo to nikt nie odczuł żadnych zmian nastroju. Po kolejnym teście badanych poproszono o wycenę napoju. Ci, którym pokazano twarze szczęśliwe, zapłaciliby blisko cztery razy więcej, więcej by też kupili. Mimo, że wyniki eksperymentu są niepokojące, prof. Winkielman uspokaja. Tłumaczy, że przekazy podprogowe działały tylko na tych, którym chciało się pić, a ich efekty były nietrwałe i krótkotrwałe. Więcej na temat tego eksperymentu na tej stronie.
Jacek [za:] gazeta.pl |
|
24 maja 2005 Kupić już można najnowszy, czerwcowy numer magazynu Nieznany Świat. Tym razem w śodku znajdziemy kilka tekstów na tak klasyczne tematy jak Trójkąt Bermudzki, poszukiwanie Arki Noego czy Atlantydy. Ale na tym atrakcje się nie kończą. Szczegółowy spis treści znajdziecie klikając tutaj...
Kormak |
|
23 maja 2005 Dzisiaj, 23.05.05 ma miejsce bardzo ważne święto dla wszystkich dyskordian. Każdy zaznajomiony z zagadką liczby 23 oraz Prawem Piątek będzie wiedział dlaczego. Heil Eris!
P.S. - 23 maja to także Dzień Żółwia. Benedykt XXIII |
|
15 maja 2005 Narodziny ezoterycznego prądu Różokrzyżowców wiąże się z datą 1614 r. Wtedy to w Kassel ukazało się anonimowe wydawnictwo pod długim, mającym wzbudzić zainteresowanie u czytelników tytułem: Uniwersalna i powszechna reforma całego kosmosu. Fama Fraternitatis Honorowego Bractwa Różo-Krzyża skierowana do wszystkich władców Europy oraz krótka odpowiedź przesłana przez pana Haselmeyera, który z tej przyczyny został aresztowany przez jezuitów, wtrącony do więzienia i zakuty w łańcuchy na galerze. Teraz wydana drukiem do wiadomości wszystkich ludzi o szczerych sercach. Dwa lata później ukazuje się również kolejne alegoryczne wydawnictwo o nazwie Gody Alchemiczne tegoż samego autora - Christiana Rozenkreuza. Więcej...
Grzegorz Rybak |
|
15 maja 2005 Według luterańskiego teologa Hansa Joerga Hemmingera od pewnego czasu można zaobserwować potężne odrodzenie tzw. kultu czarownic. W lasach kobiety znowu tańczą nago, oddając cześć swoim bogom. Hemminger określa, że ruch ten jest bardzo szerokim i zróżnicowanym zjawiskiem, począwszy od nastoletnich czarownic (girlie witches) aż po coveny Wicca. Chrześcijańscy teologowie postrzegają w tym ostatnim manifestację pogańskiego odrodzenia. Kobiety zrzeszają się w takich organizacjach jak Pagan Federation czy Stone Circle. Maddalina, 44-letnia członkini berlińskiego covenu Wicca szacuje, że w Niemczech jest przynajmniej kilkaset czarownic. Dodaje też, że kiedy zaczęła interesować sięczarostwem, liczba ta była czterokrotnie mniejsza. Teraz otrzymuje codziennie wiele e-maili nawet od 13-toletnich dziewczyn, chcących zostać czarownicami. Większość z nich z miejca odrzuca, w jej covenie najmłodsza kobieta ma 25 lat. Mimo, że większość komentatorów nie łączy ruchów czarownic z satanizmem czy czarną magią, Hans Joerg Hemminger zaleca ostrożność: Niekóre z tych kręgów działają w zupełnej tajemnicy. Tak naprawdę nie wiemy, o co im chodzi. Berlińskie służby leśne są innego zdania - nie robią czarownicą żadnych trudności, pozwalając im na spotkania w lasach.
Kormak [za:] forteantimes.com |
|
9 maja 2005 Teleportacja taka, jaką znamy chociażby z serialu Star Trek wydaje się być nieosiągalnym marzeniem, ale dla Sił Powietrznych Armii USA taka możliwosć okazuje się warta uwagi. Wielu fizyków twierdzi wszak, że fizyczne przemieszczanie obiektów z miejsca na miejsce jest teoretycznie możliwe, a udane eksperymenty z teleportacją fotonów w Wiedniu i stanie Kolorado dowodzą, że gra jest warta świeczki. Oczywiscie foton to nie okręt, czołg czy żołnierz, ale mowa przecież o przyszłości. Według programu NBC News, laboratorium wojskowe znajdujące się w bazie lotniczej Wright-Patterson w stanie Ohio zapłaciło 25 tysięcy dolarów firmie badawczej w zamian za 78-stronicowy raport na temat możliwosci teleportacji. Wyniki nie były zachęcające, według raportu teleportowanie dużej ilościmaterii jest bardzo niepraktyczne i pozostanie takie rownież w przyszłości. Mimo to autor raportu poleca przeznaczenie 7 mln dolarów rocznie na sprawdzenie, czy w ogóle taki proces jest możliwy. Pułkownik Mike Heil, dyrektor laboratorium w bazie Wright-Patterson powiedział NBC News, że Siły Powietrzne na razie nie będą zajmować się teleportacją. Firma Warp Drive Metrics, z siedzibą w Las Vegas, która wykonała raport zlecony przez wojsko odmówiła komentarza.
Kormak [za:] Atlantis Rising |
|
9 maja 2005 Serwis internetowy Fundacji Nautilus przypomina o niezwykłym odkryciu, dokonanym w 1995 r. na Antarktydzie przez grupę amerykańskich i brytyjskich naukowców. 27 stycznia amerykańska fizyczka Mariann McLein zaobserwowała wokół stacji badawczej dziwną, szarą mgłę, która wogóle się nie poruszała. Wypuszczono balon metereologiczny, który na pewien czas zniknął, ale dzięki długiej linie ściągnięto go z powrotem. Czujniki prędkości wiatru, temperatury i składu powietrza nie wykazały niczego dziwnego, za to chronometr wskazywał na czas... sprzed dokładnie 30 lat. Badania powtórzono kilkakrotnie, za każdym razem chronometr pokazywał czas 30 lat wstecz. O fenomenie poinformowano Biały Dom, a nazwano go drzwiami czasu. Od tamtej pory przeprowadzono szereg badań, które wykazały istnienienad częścią Bieguna Północnego tunelu czasoprzestrzennego, a także anomalie pola magnetycznego.
Jacek [za:] nautilus.org.pl |
|
5 maja 2005 Na stronie wydawnictwa Okultura znajdziecie fragment właśnie wydanej książki Magia Chaosu Phila Hine'a. Rozdział zatytułowany Magia chaosu - co to takiego? został udostępniony w formacie pdf i pobrać go możecie stąd.
Kormak |
|
5 maja 2005 Czyżby teologowie, naukowcy, grupy heavymetalowe i telewizyjni kaznodzieje żyli przez te wszystkie lata w błędzie? Wszystko przez naukowców, którzy badali odnalezionie w Egipcie fragmenty manuskryptów z III w. n.e., zapisanych starożytną greką. Przy użyciu nowych fotograficznych technik udało im się rozszyfrować tekst. Według profesora Davida Parkera z Birmingham University, liczbą Antychrysta z Apokalipsy Św. Jana nie jest, jak dotąd uważano, 666, a... 616: Wcześni chrześcijanie używali liczb, żeby ukrywać tożsamość osób, które atakowali: 616 odnosi się do cesarza Kaliguli. Jak na tą wiadomość zareagowali sataniści? Peter Gilmore, Wysoki Kapłan Kościoła Szatana, powiedział: Używając liczby 666 korzystamy z tego, czego boją się chrześcijanie. Jeśli zmienią liczbę Bestii na 616, wtedy zaczniemy jej używać.
Kormak [za:] news.independent.co.uk |
|
2 maja 2005 Ukazała się właśnie bardzo interesująca książka amerykańskiego teoretyka i myśliciela wolnościowego Hakima Beya pt. Millennium. Książka poza wywiadem z autorem zawiera cykl esejów ukazujących nowe realia i formy walki z Jedynym Światem czyli Globalnym Kapitałem. Bey rewiduje część swych wcześniejszych poglądów (znanych w Polsce m.in. z książek Tymczasowa Strefa Autonomiczna i Poetycki Terroryzm) i przedstawia nam bardzo interesujące koncepcje nowego spojrzenia na opór, walkę i rewolucję, proponuje niecodzienne sojusze i na nowa pozwala nam patrzeć na takie rzeczy jak religia czy nacjonalizm. Podejście Beya jest oczywiście nieszablonowe i antydogmatyczne, burzy ono wiele anarchistycznych świętości i rewolucyjnych mitów, ale dzięki temu właśnie idzie z duchem czasu i nie można mu zarzucić wsteczności. Millennium to wizja anarchizmu trzeciego tysiąclecia!
Książka wydana została nakładem Wydawnictwa "Inny Świat" Zamówienia można składać mejlowo: innykrawat@wp.pl lub w naszej księgarni internetowej IK@R >>> www.ikar.w.pl Szczegóły: http://www.innyswiat.most.org.pl "Millenium" nie opisuje systemu czy ideologii, to prorocza acz doraźna ocena tego, co ktoś nazywa lewicą czy prawicą. Zarazem jednak można to potraktować jako milenijny manifest dla XXI wieku, wizję "oświeconej anarchii" (by zacytować Gandhiego), świętej wojny bez przemocy na rzecz pokoju. - Wayne John Sturgeon Krawat |
|