Jak powstaje manga - 7 - Mangowe ślicznotki
Ostatnia aktualizacja: 17 marca 2003
Opracowanie: CD Jack Recenzja: Keich
Ha !!! I oto WANEKO wreszcie wydało JPM, na które wszyscy czekali, o wdzięcznym tytule "Mangowe ślicznotki". Nie ukrywając, zajmuje on u mnie pierwsze miejsce (czytelniczkom płci pięknej może się mniej spodobać). Co kryje się za nazwą "Mangowe ślicznotki"? Tego nie muszę chyba tłumaczyć .
Część pierwsza czyli: "Show must go on" Ileż to już czasu seria JPM uczy nas rysunku? Długo, a każdy tom przynosi coraz więcej radości. Począwszy od pierwszego tomu, czyli "Początków" po "Mangowe ślicznotki", oraz planowanych "Bodies and Anatomy" i "Illustrating Battles" (nazwy tomów nie wydanych po polsku ulegną zmianie). Tak, czy inaczej, JPM 7 jest w sklepach dość długo, a nie widziałem następnego tomu :-((. Część druga czyli: "Jaki to ma smak ?" JPM 7 serwuje nam niezłe kąski. Piękne panie rysują się prawie same!!! Ciekawe ilustracje i znane posiadaczom wcześniejszych tomów zrozumiałe porównania ułatwiają pracę. Podręcznik uczy nas rysować nie tylko "standardowe" modele kobiet, lecz także fantastyczne, zmechanizowane i inne. Ciekawie rozwiązano przedstawianie codziennych sytuacji, które cechują ślicznotki jak np. kąpiel, prysznic, przebieranie się, zbieranie się do spania, jak i sam sposób spania. Niezgorzej przedstawiono sam wygląd pań różnych zawodów. Najbardziej zaciekawiły mnie pokojówki i kapłanki Shinto. Zakapturzone postacie, wróżki , syreny i inne fantastyczne piękności przyciągną uwagę niejednego fana fantasy. Szczególnie one prezentują się naprawdę wspaniale. Autor uwzględnił wiele szczegółów, począwszy od uszu po ogony. Piękności cybernetyczne trochę mnie zawiodły (przeznaczono na nie 4 strony). Część trzecia czyli: "Menu" Przyszła kolej na dokładniejsze opisanie rozdziałów. Rozdział 1- Wskazówki teoretyczne. Nazwa w tym przypadku nie mówi sama za siebie. Wskazówki toretyczne według JPM 7 to nauka rysowania twarzy!!! Cały rozdział uczymy się rysować oczy, usta, nosy, uszy i wszystkie części składające się na twarz ślicznotki. Co do dokładności nie można się przyczepić. Każda rzecz została wytłumaczona, przedstawiona i opisana w kilku wersjach (szczególnie oczy). Rzodział 2 - Ciała mangowych ślicznotek. Co do tego rozdziału to jestem bardzo zawiedziony. Kartek na tę część podręcznika poświęcono zbyt mało i choć wiedza jest silnie skondensowana to i tak pozostają potem pytania, na które odpowiedzi musimy znaleźć sobie sami. Rozdział 3 - Różne sytuacje i sposoby ich przedstawiania. Tej części nie opiszę zbyt dokładnie abyście mieli miłą niespodziankę. Ale parę słów nie zaszkodzi. Ten rozdział jest najbardziej erotyczny. Ilość golizny jest przytłaczająca, a opisy rozbierania ślicznotki lub brania przez nią kąpieli wręcz nią kipią. Rozdział 4 - Ślicznotki w życiu codziennym. Ehh, najważniejszemu jak chyba każdy wie rozdziałowi poświęcono średnią ilość miejsca. Mimo tego wygląd ślicznotek w życiu codziennym jest wytłumaczony poprawnie. Niektóre opisy są dość ciekawe i intrygujące, jak np. Kapłanki Schinto, czy Pielęgniarki. Rozdział 5 -Ślicznotki nie z tego świata. Jak pisałem wcześniej prawdziwa gratka dla fanów fantasy. Najdłuższy i najciekawszy rozdział daje nam bardzo dużo informacji na temat nierealnych piękności. Wiedza, którą można wchłonąć dzięki tej części podręcznika jest wystarczająca. Niedosyt pozostawia jedynie część opisująca ślicznotki cybernetyczne (za mało!!!).
Na koniec możemy pooglądać prace rysowników takich jak Mako Sakura, Kouichi Kusano czy Eimu Mizuki. To by było na tyle, dziękuję za uwagę i milego rysowania. wydawca: Waneko, 2002 124 strony formatu B4, cz.-b., okładka kolor cena: 27 zł Inne tomy z serii:
 |