Wyszukiwanie

Inne Systemy
Nowa Gildia RPG
Konkursy RPG
Gorąco Polecamy!
Przyjaciele Gildii RPG
Galeria
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
O nas...
Opracowanie graficzne serwisu
All Flesh Must Be Eaten - recenzja
Ostatnia aktualizacja: 27 sierpnia 2006
Autor: Ramel



Okładka podręcznikaNa początku recenzji muszę się przyznać, że lubię żywe trupy. Oglądam filmy z nimi oraz uwielbiam, jak pojawiają się w grach Role - Playing. Może dlatego jestem takim miłośnikiem gier wydawanych przez Pinnacle - wszak to Shane Hensley napisał kiedyś Pierwszą Zasadę pisania gier RPG: "Wszyscy kochają Zombie". Nie byłem zaś do końca przekonany do All Flesh Must Be Eaten, gry wydanej przez Eden Studios - po pierwsze z powodu mechaniki Unisystem, a po drugie miałem wrażenie, iż gra nie wniesie nic nowego, przynajmniej dla miłośnika umarlaków. Niestety muszę się przyznać, że moje obawy się potwierdziły. Jednak postaram się przybliżyć tą książkę jak najbardziej obiektywnie, tak aby każdy mógł zadecydować samemu.

Zacznę od strony technicznej podręcznika. Po pierwsze nie jest to standardowy format A4, gabarytami (rozmiarem i ilością stron) przypomina wydaną w Polsce Neuroshimę. Od strony graficznej nie mogę AFMBE nic zarzucić, grafiki przeważnie są dobre choć zdarza się kilka średniej jakości - ale wszystkie rewelacyjnie oddają klimat niesamowitości. Poważnym błędem gry są literówki, gdyż można je znaleźć na połowie stron. Podręcznik podzielony jest na sześć rozdziałów oraz Dodatek (z indeksem i inspiracjami) oraz rozdział poświęcony archetypom, a wszystko poprzedza przedmowa autorstwa wspomnianego już przeze mnie Shane'a Hensley'a. Tyle o wyglądzie - czas przejść do konkretów.

Pierwsza część podręcznika to opis mechaniki Unisystem od tworzenia postaci przez działanie mechaniki aż po rozdział poświęcony walce i najróżniejszym broniom. Osobiście Unisystem mi nie odpowiada. Jak dla mnie jest zbyt uproszczony (co może być dziwnym zarzutem od miłośnika mechaniki Savage Worlds) ale wcale nie jest prosty. Zdecydowanie wolę wersje Cinematic, którą można znaleźć w Army of Darkness. Jak już mówiłem mechanika mi nie odpowiada i nie zapoznawałem się z nią zbyt dokładnie, gdyż grę kupiłem dla rozdziałów piątego i szóstego, noszących tytuły kolejno "Anatomy of a Zombie" i "Worlds in Hell". Rozdział piąty zawiera bowiem zasady tworzenia żywych trupów. Jest to perełka, gdyż owe zasady po pierwsze umożliwiają "zbudowanie" każdego typu umarlaka - od Zombie znanych z filmów z Romero po praktycznie niezniszczalnych wysysaczy ludzkich dusz. Cały potencjał tego rozdziału można spokojnie wykorzystać w praktycznie każdej grze RPG, w której autorzy zakładają istnienie truposzy. Dzięki niemu możemy stworzyć coś więcej, niż standardowe ożywieńce. Kolejny rozdział czyli Worlds in Hell  to skarbnica settingów. W podstawce do AFMBE otrzymujemy następujące światy:

Rise of the Walking Dead
Przeciek ze składowiska odpadów nuklearnych ożywił wszystkich zmarłych w małym miasteczku w stanie Nowy Jork. Martwi powrócili i są głodni, a jedyne co ich może zaspokoić to ludzkie mięso. Standardowa historia znana z filmu Night of the Living Dead.

PHADE to Black
Młody człowiek wskrzesza swoją zmarłą dziewczynę. Niestety nie wiedział, że była ona nosicielką wirusa HIV. Przez niego cały świat stanął przed zagrożeniem nowej mutacji AIDS oraz oczywiście krwiożerczych Zombie.

Grave Impact
Zjednoczone siły supermocarstw niszczą zagrażające ziemi asteroid. Niestety asteroid był kiedyś częścią planety kosmicznych nekromantów, planety, która została przez nich zniszczona z powodu inwazji żywych trupów. A kiedy pył z asteroidy opadł na ziemie, ta sama inwazja zaczęła zagrażać ludzkości.

Sacred Soil
Nowy, doskonały nawóz organiczny spowodował, iż rośliny zaczęły wskrzeszać trupy każdego rodzaju (czyli nie tylko truposze ludzkie ale i zwierzęce zaczynają zagrażać światu).

They Came From Beyond
Obca rasa składająca się z wielkich Królowych (obdarzonych mocami psionicznymi) oraz przypominających skolopendry robotnic obrała sobie ziemie jako następny cel do podboju. Oczywiście jako mięso armatnie wykorzystuje żywe trupy.

Mein Zombie
Tuż przed inwazją w Normandii hitlerowscy okultyści odkrywają szczepionkę, która pozwala im wskrzeszać umarłych. Zombie są na tyle mądre, że mogą używać karabinów (ciekawostka nie potrafią ich przeładowywać) a poza tym są wyjątkowo wytrzymałe i silne - można powiedzieć, że to dość specyficzna wersja Ubersoldata. Oczywiście cała inwazja i losy świata stoją na krawędzi zagłady. Rewelacyjny setting, który świetnie komponuje się z Weird Wars i bardzo mocno przypomina mi rewelacyjną grę komputerową Castle Wolfenstein.

After the Bomb
Świat po trzeciej wojnie. Chińska bomba atomowa powoduje dziwną mutację u ludzi - mutanci są bowiem odporni na promieniowanie a po śmierci wracają jako prawie niepokonani, radioaktywni zmutowani ożywieńcy. Dość ciekawa alternatywa dla miłośników klimatów postapokaliptycznych - szczególnie, że Zombie w tym świecie nie chodzą hordami.

Dead at 1000
Mamy koniec pierwszego tysiąclecia. Zbliża się magiczny rok 1000. Ludzi w całej Europie ogarnęła panika a pewien satanista postanowił t wykorzystać i przy pomocy magicznego rytuału stworzył armię Zombie. Oczywiście nie chce nic więcej jak zniszczyć świat. Dość ciekawy setting, zawiera bowiem żywe trupy, satanistycznych kultystów, monstrualne demony i rewelacyjnego Głównego Złego. A że najpotężniejszym przeciwnikiem zła w tym świecie jest Watykan to jest to pole dla popisu dla bohaterów kopiących tyłki na chwałę Pana.

Until the Ending of the World
Najdziwniejszy moim zdaniem setting. Po pierwsze przedstawia apokalipsę ta znaną z biblii, po drugie Bóg uznał, że najlepszym sposobem wyczyszczenia Ziemi jest Wielka Armia Nieumarłych. Tylko ci posiadający prawdziwą wiarę znajdą drogę do Królestwa Niebieskiego. Ludzie słabej wiary znajdą się w menu Armii Boga. Dość specyficznej Armii Boga.

Dawn of the Zombie Lords
Ten setting może przedstawiać świat jednego z poprzednich rozdziałów. Jest to bowiem świat, w którym dawno temu nastąpiła inwazja Zombich a wśród ocalałych ludzi odnaleźli się tacy, którzy potrafią kontrolować żywe trupy. Ci Władcy Nieumarłych otworzyli swoje królestwa w różnych częściach globu i obecnie zajmują się wojnami między sobą i tłumieniem niepokornych.

Rebirth Into Death
Bogowie rozpoczęli swoją ulubioną rozrywkę - wojnę między sobą. Spowodowało to pewne zaburzenia procesu reinkarnacji. Duszę odradzają się bowiem w ciałach umarłych, powodując ich przebudzenie. Ożywieńcy są wyjątkowo głodni i chcą oczywiście żywego mięsa. A ty jesteś jednym z nich. A najgorsze jest to, że nie możesz nikomu przekazać, że jesteś martwym wujkiem Joe i chcesz tylko się najeść. Setting jest mokrym snem każdego mrrrocznego gracza - personal horror na całego.

Podsumowując, czy warto kupić All Flesh Must Be Eaten? Dla kogoś kto ma ochotę poznać i wykorzystywać zupełnie nową mechanikę oraz setki pomysłów z tej książki to trzydzieści dolarów za grę nie będzie dużym wydatkiem. Dla kogoś takiego jak ja to te trzydzieści dolców może być jednak sumą zbyt dużą, choć rewelacyjne rozdziały poświęcone tworzeniu Zombie i pomysły na światy w pewnym sensie mogą rekompensować wydatek. Ja niestety byłem rozczarowany i trochę żałowałem zakupu.