Ostatnia aktualizacja: 3 kwietnia 2006
Autor: Ramel
Któż z miłośników fantastyki nie zna takich klasyków jak Drakula, Frankenstein, czy najróżniejszych opowieści o wilkołakach? Potwory te również stanowią wdzięczny temat dla autorów gier RPG i były wykorzystywane w wielu systemach. Najnowszym systemem, który pozwala zmierzyć się z wampirami, wilkołakami i innymi potworami jest, wydany przez Pinnacle/Great White Games, setting do gry Savage Worlds pt. Rippers.
Choć autorzy określają go jako wiktoriański horror, to tak naprawdę Rippers czerpią z wielu źródeł, ale o tym później. O czym więc jest ta gra? Na świecie od niepamiętnych lat ludzie są terroryzowani przez potwory, tajne stowarzyszenia oraz wysłanników piekła. Jednakże niewielka grupka ludzi pod przywództwem sędziwego Abrahama Van Helsinga postanowiła rzucić tym potworom wyzwanie. Van Helsing i tajemniczy Jack założyli więc organizacje (tytułowych rippersów) i przy użyciu najróżniejszych środków - od najnowocześniejszych wynalazków po magię - zaczęli kopać zadnie cztery litery Złu. Jack przez przypadek odkrył, że wszczepienie fragmentów ciała potworów zwiększa siłę człowiekowi, pozwala widzieć w ciemnościach, latać czy zmieniać się w mgłę jak wampir. Niestety jak się okazało wszczepy te powodują szaleństwo, a Jack był jednym z pierwszych, który się o tym przekonał. Oszalał i zaczął wycinać różne części ciała ze wszystkiego co sią ruszało (a głównie kobiet) i stał się znany jako Jack the Ripper (czyli po naszemu Kuba Rozpruwacz). Mimo pościgu Jack uciekł Van Helsingowi i zaczął zbierać wokół siebie tych, na których wcześniej polował. Obecnie wraz z Hrabią Drakulą przewodzi przeciwieństwem Rippersów - złowrogą organzacją o nazwie Cabal, a pomagają mu takie sławy jak doktor Frankenstein, Henry Jeckyll (lepiej znany jako Pan Hyde) czy na przykład uczeń doktora Moreau - Prometeusz. I z tą właśnie organizacją walczą nasi wierni bohaterowie. Kim więc można grać? Oczywiście łowcami wampirów takimi jak Jonathan i Mina Harkerowie, ale nie tylko.
Twórcy gry czerpali z takich źródeł jak Liga Niezwykłych Gentlemanów, Van Helsing, Mumia - a nawet z X-Men. Co ciekawe adoptowany syn Van Helsinga, Johan wygląda jak Hugh Jackman w wspomnianym Van Helsingu, a jego ulubioną bronią są sztuczne pazury, przypominające broń Wolverine'a. Do wyboru mamy również zamaskowanych mścicieli, członków religijnej organizacji przypominającej zakon rycerski, łowców czarownic, poszukiwaczy przygód w stylu O'Connella z Mumii, angielskich lordów, rewolwerowców, szalonych naukowców czy wreszcie magów z Zakonu Różokrzyżowców.
Tyle w dużym skrócie o samym świecie gry. Kilka słów poświęcę teraz dla podręcznika. Za 30$ dostajemy pięknie wydane 140 stron. Podręcznik jest kolorowy, z prześlicznymi ilustracjami (ciekawostka - jedne z ładniejszych grafik jest autorstwa Polaka, Pawła Kłopotowskiego) i oczywiście jak na gry ze stajni GWG przystało, ma twardą i wytrzymałą okładkę. Szyciu też nic nie można zarzucić - mimo iż często używana, po książce tego nie widać. Jak dla mnie, Shane powinien napisać podręcznik poświęcony wydawaniu gier. Wrócę znów do treści owego podręcznika. Oprócz opisu organizacji Rippers i świata gry w podręczniku znajdują się: kampania (w formacie Plot Points), kilkadziesiąt pomysłów na przygody, dość przydatny generator misji, nowe zasady (Reason - coś w stylu Człowieczeństwa lub poczytalności; Status - specyficzna cecha pokazująca miejsce gracza na drabinie społecznej wiktoriańskiego ...... i kilka innych) oraz wspomniany juz Rippertech. Toostatnie można w skrócie określić jako wszczepy, z tym że nie będące wytworem techniki a raczej biotechnologii - uzyskuje się je bowiem z najróżniejszych potworów. Do tego dorzucono również zasady prowadzenia własnych Loży i organizacji oraz całkiem spory bestiariusz.
Podsumowując, Rippers to gra prawie doskonała. Nie jest pozbawiona drobnych mankamentów (niewielkie błędy, przykładowe przygody z podręcznika koncentrują się głównie na łowieniu potworów co dość mocno spłyca setting, czy też fakt, że książka jest wyjątkowo krótka) jednak nie są one wyjątkowo uciążliwe. Powinna spodobać się każdemu miłośnikowi gotyckiego horroru czy też wiktoriańskich klimatów. Chyba najlepszą rekomendacją będzie fakt, iż porzuciłem dla niej na jakiś czas prowadzenie Deadlands, a moi gracze dzięki Rippersom pokochali mechanikę Savage Worlds. Ta gra wypełniła nam czas oczekiwania na Deadlands: Reloaded.