Co ze złymi?
Ostatnia aktualizacja: 28 sierpnia 2003
Autor: sir Artus
Zastanawiałym się ostatnio nad złymi bogami w Forgotten Realms i uderzyła mnie jedna rzecz: Co z tymi złymi? Co właściwie dzieje się z wyznawcami złych bogów? Sprawa z wyznawcami Helma, Mystry, Sune czy innych dobrych i neutralnych bogów jest prosta - trafia on na plan należący do swojego boga i spędza tam nieskończoność, głównie na przyjemnościach. Co jednak z wyznawcą Lolth, zamieszkującej w Otchłani? Czy istoty torturowane i dręczone przez demony należały do grona jej wiernych wyznawców? Czy może same stały się dręczycielami? W gruncie rzeczy żadna z tych opcji nie jest zbyt sprawiedliwa - jeśli po śmierci wierny wyznawca Lolth, Cyrica czy Bane'a ma trafić na wieczne tortury za działanie w imię swojego boga, to zostaje oszukany. Jeśli zaś ma zostać przemieniony w demona, choćby pomniejszego, to krzywda zostaje wyrządzona wyznawcom dobrych bogów, gdyż im nie przysługuje (w większości przypadków) szansa na drugie życie w jakiejkolwiek formie. Pierwsza opcja mogłby być co prawda prawdziwa, zważywszy, że umysły wielu bogów (Bane'a, dla przykładu) wypaczone są przez ich szaleństwo i taka kolej rzeczy może odpowiadać niektórym z nich. Ale co z pozostałymi? Przecież nie każdy zły bóg jest szaleńcem... Oczywiście, założyć można, iż kapłan wspomnianej wcześniej Pajęczej Królowej żyje sobie w Abyss, czy na jeszcze innej zbliżonej płaszczyźnie rozkoszując się przyjemnościami życia po życiu, ale czemu, do diabła, nikt o tym nie wspomina? Dlaczego drużyny trafiające na niższe plany nigdy nie spotykają humanoidalnych wyznawców złych bogów? Czyżby nie dbali oni o swoje sługi tak jak ci dobrzy? A może jedyną możliwą "nagrodą" jest w przypadku złej postaci przemiana w nieumarłego? Może mój punkt widzenia jest nieco spaczony, ale jeśli gram sprawnym (i bynajmniej nie dobrym) asasynem, to nie podoba mi się wizja przemiany w bodaka czy inną podobną istotę - zakażenie, na przykład wampiryzmem czy przemiana wlicha to jedno, ale wieczne dręczenie duszy mej postaci w jakimś wypaczonym ciele, za życie zgodnie ze swoją wiarą to coś zupełnie innego. Więc co należy robić ze złymi istotami w świecie gdzie bogowie Światła egzystują na tych samych prawach co bogowie Mroku? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam, czytelnicy, zarówno MG jak i gracze, szczególnie, jeśli postać którą prowadzicie żyje z daleka od ścieżki dobra... Pomyślcie nad tym gdy poziom życia zejdzie do -10... Masz inne zdanie? Chcesz podzielić się swoimi refleksjami? Wypowiedz się na FORUM |