Wyszukiwanie

Skryptorium
D&D
Dla Gracza
Dla Mistrza Podziemi
Światy
  Magia
Przedmioty
Miejsca
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
Nowa Gildia
D&D - Karty Postaci
Ostatnia aktualizacja: 23 grudnia 2003
Autor: Adam Waśkiewicz



Podręczniki podstawowe do w zasadzie dowolnego systemu RPG zawierają pewne stałe, powtarzające się elementy - tworzenie postaci, mechanikę (ze szczególnym uwzględnieniem jej fragmentów dotyczących walki), opis dostępnego ekwipunku, etc. Ale niewątpliwie tym fragmentem podstawki, który gracze najczęściej mają przed oczami, jest karta postaci.

Rzecz niezbyt efektowna - z reguły wszak ogranicza się zaledwie do jednej kartki formatu A4, z wypisanymi mniej lub bardziej czytelnie statystykami bohatera; a przynajmniej tak może to wyglądać na pierwszy rzut oka. Dobrze zaprojektowana karta postaci to bowiem coś więcej niż tylko rozpiska naszego erpegowego herosa, to także istotne narzędzie pomocne przy przekazywaniu graczom ulotnego klimatu, jaki pragnęli nadać konkretnemu systemowi jego twórcy - wystarczy porównać karty do takich gier jak Deadlands, Legenda Pięciu Kręgów i Cyberpunk, by dostrzec, że różnice pomiędzy nimi nie ograniczają się jedynie do tych wymuszonych przez przyjętą mechanikę; że zastosowany w nich układ graficzny i liternictwo mają ułatwić nam przeniesienie się w świat Dziwnego Zachodu, Rokuganu, czy Stanów Zjednoczonych niedalekiej przyszłości.

Patrząc na kartę postaci, jaką znajdujemy w Podręczniku Gracza do trzeciej edycji D&D trudno nie dostrzec, jak bardzo jest ona czytelna i przejrzysta (co z całą pewnością należy zaliczyć na plus), a jednocześnie w jak nikłym (łagodnie mówiąc) stopniu daje się na niej dostrzec heroiczny charakter systemu. Właściwie ciężko nawet domyślić się, że mamy do czynienia z kartą do systemu fantasy. Z jednej strony jest to niewątpliwa wada, z drugiej - pamiętać należy, iż w założeniu podręcznik ten (a więc również i karta postaci która się w nim znajduje) ma być wykorzystywany także w innych grach opartych na mechanice d20, niekoniecznie utrzymanych w konwencji fantasy.

Pośród rozlicznych dodatków wydawanych przez rozmaite firmy, a opatrzonych znaczkiem d20, znalazło się przynajmniej kilka wersji kart postaci do systemu Dungeons & Dragons, co osobom grającym w ten system daje możliwość wyboru najbardziej im odpowiadającej zarówno pod względem graficznym, jak i, że tak powiem - merytorycznym.

Przegląd zestawienia kart należałoby rozpocząć od wydanego przez firmę Wizards of the Coast Character Sheets - zestawu kart postaci. Układ i stylistyka znane nam znakomicie z karty znajdującej się w Podręczniku Gracza, prawdę powiedziawszy, niezbyt pasują mi do systemu heroic fantasy, jednak najwyraźniej autorzy postawili na maksymalną przejrzystość i czytelność. Każda z jedenastu podstawowych profesji ma swoją odrębną kartę, z zaznaczonymi umiejętnościami klasowymi, podaną kością życia (na karcie barbarzyńcy błędnie podano k8 zamiast k12, ale poprawioną kartę można ściągnąć bez problemu ze strony wydawcy), specjalnymi zdolnościami (takimi jak szał, odpędzania nieumarłych, wrogowie rasowi), wojownik i czarodziej znajdą także wypisane dostępne dla nich premiowe atuty. Prócz tego dodatek zawiera też ogólnąkartę dla bohaterów, którzy w trakcie kariery zechcą zmienić profesję, jak i szczegółowe listy czarów dla poszczególnych klas postaci, oraz kartę zwierzęcego towarzysza / chowańca. Ogólnie jest to bardzo dobry zestaw, nie tylko dla początkujących graczy. Odstrasza jedynie jego cena - prawie 10$; można tylko mieć nadzieję, że jeśli ten suplement ukaże się po polsku, będzie ona nieco bardziej przystępna; jednak jak na razie nic nie słychać, by ISA miała go w swoich planach wydawniczych na najbliższe miesiące.

Na analogicznym poziomie jest także cena zestawu d20 Character Record Sheets, opublikowanego przez wydawnictwo Fast Forward Entertainment. Podobnie jak w produkcie Wizardów, także i tu znajdziemy osobną kartę dla każdej z podstawowych klas postaci, niestety, ich poziom wykonania jest znacznie gorszy. Należałoby oczekiwać, że karta przeznaczona dla konkretnej profesji zawierać będzie charakterystyczne dla niej specjalne zdolności, zaznaczone konkretne umiejętności, podaną odpowiednią kość życia - próżno szukać tu nie tylko tych elementów, ale także między innymi miejsca na wpisanie tymczasowych wartości cech, gdyby uległy one modyfikacjom (na przykład z uwagi na działanie zaklęć, eliksirów, czy specjalnych zdolności). Właściwie jedyna różnica pomiędzy kartami poszczególnych profesji sprowadza się do istnienia lub braku nanich rubryk na wpisanie ilości dostępnych czarów. Oprócz kart postaci znajdziemy tu też karty zaklęć, potworów (lub BN-ów), ekwipunku, oraz historii postaci i przygód - prawdę powiedziawszy, żadna z nich jakoś nie przypadła mi do gustu. Dodać należy, że wszystkie karty zapisane zostały niezbyt czytelną, pseudo-celtycką czcionką, i utrzymane w podobnym, nadmiernie ozdobnym stylu graficznym. O ile byłbym jeszcze skłonny zaakceptować coś takiego w karcie do systemu nawiązującego do celtyckiej historii i mitologii (jak Slainé RPG), o tyle do zdecydowanej większości dedekowych światów i kampanii taka estetyka zwyczajnie mi nie pasuje.

Zupełnie inne podejście zastosowali twórcy z firm Mongoose Publishing i Green Ronin Publishing - zamiast zestawu odrębnych kart postaci dla każdej z podstawowych profesji, zawierają one jedną uniwersalną kartę, ale za to niezwykle szczegółową - wprawdzie mało która postać będzie musiała korzystać ze wszystkich ich elementów, nie mniej jednak każdy z nich ma szansę być wykorzystywany w większości standardowych drużyn. Zarówno Ultimate Character Record Sheet (wydawnictwa Mongoose Publishing), jak i Character Record Folio (opublikowany przez Green Ronin Publishing) zawierają pewne wspólne elementy - podstawowe statystyki postaci (nareszcie ktoś uwzględnił na karcie KP postaci zaskoczonej lub będącej ofiarą ataku dotykowego), jej umiejętności, ewentualne czary i / lub moce psioniczne (tego ostatniego elementu nie znajdziemyani w produkcie firmy Fast Forward Entertainment, ani Wizardów), Atuty i specjalne zdolności rasowe / profesyjne, wierzchowca i ewentualnych zauszników, oraz posiadany ekwipunek. Przy tym ostatnim oba wydawnictwa szczegółowo rozpisały "pojemność" postaci jeśli chodzi o magiczne przedmioty poszczególnych rodzajów - wreszcie Mistrz Gry będzie miał czarno na białym napisane, które egzemplarze z bogatego zestawu posiadanych amuletów / pierścieni / medalionów bohater ma aktualnie założone. Rozpiska poszczególnych etapów kariery zamyka wspólną część obu dodatków, dalej zaczynają się już, jak powiedziałby mój znajomy, "smaczki". W suplemencie Mongoose Publishing za taki "smaczek" niewątpliwie uznać należy szczegółową charakterystykę i miejsce na plan twierdzy postaci, oraz blankiet... testamentu (sic!). Zważywszy na stosunkowo wysoką dostępność wskrzeszeń w większości dedekowych światów, ten fragment karty nie będzie chyba zbyt przydatny, ale sam pomysł jego umieszczenia zasługuje na uwagę. W dodatku Green Ronina natomiast przypadła mi do gustu rubryczka zatytułowana "Legendarne Statystyki" - znajdziemy tu miejsce na zapisanie największej liczby obrażeń zadanych pojedynczym ciosem (lub otrzymanych w jednym ataku), największej liczby Punktów Doświadczenia zdobytych na jednej sesji, czy też ilości wskrzeszeń, których doświadczył nasz bohater; linijka z nagłówkiem "Ile Razy Ocaliłem Świat" po prostu zwaliła mnie z nóg.

Oba zestawy kart zawierają jeszcze kilka tabelek - o ile te w Character Record Folio są jak najbardziej sensowne i przydatne (charakterystyki broni, ewentualne modyfikatory przy walce, przelicznik walut), o tyle te w Ultimate Character Record Sheet przywodzą na myśl jedne z najgorszych elementów Cyberpunka - sądziłem, że losowe określanie cech osobowości, historii postaci, koloru włosów i oczu, czy stylu ubierania się stanowią już pieśń dawno przebrzmiałej przeszłości; tymczasem stare, koszmarne koncepcje znowu powracają w kolejnych podręcznikach, by dręczyć nas na nowo. Prawdę powiedziawszy, odniosłem wrażenie, jakby autorom zabrakło pomysłu na zapełnienie kilku pustych stron, i dlatego uraczyli nas taką makabreską.

Choć karta jaką znajdziemy w Podręczniku Gracza w zupełności wystarcza do przelania na papier możliwości naszego dedekowego bohatera, zarówno gracze jak i Mistrzowie Gry mogą zechcieć sięgnąć po produkty wydawnictw oferujących rozszerzone i uszczegółowione karty postaci. Osobom dopiero zaczynającym swoją przygodę z trzecią edycją D&D polecałbym publikację Wizardów - choć nie pozbawiona wad, ma także niewątpliwą zaletę czytelności i przejrzystości, a dostosowanie kart do poszczególnych profesji znakomicie ułatwi opanowanie charakterystycznych zasad ich dotyczących, i przyswojenia sobie specjalnych zdolności, jakimi dysponują - panom z WotC z czystym sumieniem stawiam mocną czwórkę.

Wybierając pomiędzy suplementami Green Ronina i firmy Mongoose Publishing zdecydowałbym się chyba na produkt tego pierwszego wydawnictwa, choć na jego nieco wyższą od konkurencji ocenę wpływa raczej nie tyle obiektywnie lepsza jakość, co wręcz odstręczające tabelki, jakie znajdziemy w dodatku autorstwa wyspiarzy z Albionu. Character Record Folio dostaje zasłużoną piątkę, Ultimate Character Record Sheet - czwórkę z dużym plusem.

Natomiast przed bublem wciskanym nam przez Fast Forward Entertainment przestrzegam jak najmocniej. Produkty tego wydawnictwa prezentowały zawsze przynajmniej przyzwoity poziom, tym bardziej więc zdziwiła mnie tak ewidentna wpadka z jego strony - wystawienie dodatkowi d20 Character Record Sheets oceny miernej i tak zakrawałoby na zbytnią wyrozumiałość.

Dziękujemy wydawnictwom Fast Forward Entertainment, Green Ronin Publishing i Mongoose Publishing oraz firmie Osseum Entertainment za udostępnienie podręczników do recenzji.
Do strony wydawnictwa Fast Forward Entertainment Do strony wydawnictwa Green Roni PublishingDo strony wydawnictwa Mongoose PublishingDo strony firmy Oseeum Entertainment