Wyszukiwanie

Skryptorium
D&D
Dla Gracza
Dla Mistrza Podziemi
Światy
  Magia
Przedmioty
Miejsca
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
Nowa Gildia
Twisted Lore
Ostatnia aktualizacja: 17 października 2003
Autor: Adam Waśkiewicz



Pośród rozlicznych podręczników do starego, dobrego D&D (i później - drugoedycyjnego AD&D) jakie zdarzyło mi się czytać bądź zebrać w swojej kolekcji, poczesne miejsce zajmowały zawsze bestiariusze. Gromadzące na swych kartach wszelkiego rodzaju monstra, stanowiły punkt wyjścia dla wielu scenariuszy, a spotkania postaci z niektórymi kreaturami na długo zapisały się w pamięci graczy.

Także do trzeciej edycji dedeków ukazało się całkiem sporo dodatków zawierających opisy rozmaitych bestii, czy to przeznaczonych do wykorzystania w przygodach rozgrywanych w konkretnym świecie (jak Monsters of Faerun) czy też dowolnych krainach fantasy. Niektóre z nich skupiają się na jednym tylko gatunku bądź rasie, inne oferują czytelnikom szeroki wybór zróżnicowanych monstrów.

Gdzieś w pół drogi pomiędzy tymi dwoma rodzajami dodatków plasuje się podręcznik Twisted Lore wydawnictwa Fantasy Flight Games. Kolejny suplement z serii Legends & Lairs, którego podtytuł brzmi: A Bestiary of Aberrations, Oozes and Shapechangers koncentruje naszą uwagę na jednych z najrzadziej wykorzystywanych w grze potworów. Nie da się zaprzeczyć, że wszelkiego rodzaju szlamy i śluzy, przynajmniej na pierwszy rzut oka, nie stanowią zbyt wdzięcznych wrogów - nawet bezmyślne szkielety można bez trudu wykorzystać jako sługi prawdziwego przeciwnika; ze śluzowatymi potworami motyw ten jest wykonalny raczej średnio (chyba że Mistrz Gry dysponuje podręcznikiem Masters of the Wild i opisaną tam profesją OozeMastera).

A jednak, co zdumiewające, autorom dodatku Twisted Lore udało się stworzyć całkiem niemałą kolekcję rozmaitych szlamów i śluzów, które - dzięki swoim niezwykłym cechom i barwnemu opisowi - z łatwością powinny znaleźć niepoślednie miejsce w przygodach tworzonych z wykorzystaniem recenzowanego suplementu.

Jeszcze łatwiejsze jest włączenie do kampanii któregoś z opisanych tu wynaturzeń - ich opisy wprost tętnią pomysłami na całe przygody, w których wystąpić mogą bądź to jako wrogowie postaci, bądź też (o ile można użyć takiego określenia) jako ich sprzymierzeńcy. Mana Symbiot czy Umysłowy Wierzchowiec znajdujące się na usługach bohaterów mogą wprawdzie wywołać u NPCów nie zawsze przychylną reakcję, ale posiadanie takich towarzyszy z pewnością nada postaciom nutę oryginalności, i pozwoli im znakomicie wybić się spośród innych poszukiwaczy przygód.

Stosunkowo najsłabiej na tle innych potworów, jakie możemy tu znaleźć, wypadają opisane przez autorów zmiennokształtne bestie. Posiadające największy potencjał, spośród innych kreatur wyróżniają się niezwykle ubogimi opisami, w których nie znajdziemy praktycznie nic oprócz suchego przedstawienia stosowanej przez nie w walce taktyki.

Prócz bestii jako takich znaleźć możemy tu także nową rasę (ja osobiście raczej nie dopuszczałbym jej jako dostępnej dla graczy) i kilka szablonów - choć te ostatnie akurat niespecjalnie przypadły mi do gustu, z jednym może wyjątkiem.

Jeden obraz wart jest tysiąca słów, i ta stara maksyma w przypadku żadnego innego podręcznika nie okazuje się równie prawdziwa, co bestiariusza. Niejasny opis może łatwo wprowadzić graczy w błąd, a czytelna i wyraźna ilustracja towarzysząca statystykom potwora znakomicie ułatwia prowadzącemu przedstawienie graczom, co widzą ich postacie. Jeśli chodzi o ten element, to autorzy Twisted Lore zasługują na piątkę - zwłaszcza Jean-Pierre Targete i Joseph Querio swoimi pracami utrafili w moje gusta.

Jak większość bestiariuszy, także i ten podręcznik najkrócej określić można jako przydatny, ale bynajmniej nie konieczny dodatek do kolekcji miłośników trzecioedycyjnego D&D. Dobrych potworów jednak nigdy nie za wiele, a na duży plus poczytuję temu podręcznikowi fakt, że nie znajdziemy tu nic innego - inaczej niż w znakomitej większości suplementów opartych na mechanice d20, nie wciśnięto tu na siłę nowych zaklęć, Atutów, czy (nie daj Boże) nowych klas prestiżowych. Po prostu mamy do czynienia z solidnym kawałkiem rzetelnej roboty, i można jedynie życzyć sobie, by takich konkretnych, bezpretensjonalnych podręczników ukazywało się jak najwięcej.

Dziękujemy wydawnictwu Fantasy Flight Games za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Do strony wydawnictwa Fantasy Flight Games