Ostatnia aktualizacja: 3 czerwca 2005
Autor: FUJiN
Nakładem wydawnictwa MAG ukazał się kolejny czarno-biały suplement do legendarnego Zewu Cthulhu. Zatytułowano go: Almanach Potworów, ale czy warto go kupić? Oceńcie sami...
Jak każdy z dodatków do Zewu, ten ma równie giętką i beznadziejną okładkę, która się prędzej czy później pognie i porozrywa. Podręcznik ten, jak sama nazwa wskazuje, jest zbiorem najróżniejszych potworów i istot rodem z Mitów. Jak sądzę, Strażnik Tajemnic korzystając z tego suplementu będzie niejednokrotnie wertował kartki w poszukiwaniu odpowiedniego stworka, a ponieważ podręcznik jest klejony, czynność ta stanie się jego gwoździem do trumny. Mój egzemplarz pogubił strony po 9 sesjach, pomimo zachowania wszelkiej ostrożności.
Wprowadzenie - Na wstępie autorzy zaznajamiają nas z rodzajami potworów, które napotkamy w podręczniku, a także krótko opisują znaczenie statystyk (wytrzymałości, szybkości, itd.). Na koniec dostajemy obszerną tabelę wymowy imion mitycznych stworzeń, która ma nam trochę pomóc w odczytywaniu angielskich odpowiedników.
Istoty Mitów - Po krótkim "wstępie" przechodzimy do sedna podręcznika. Mamy tutaj cały wachlarz przerażających stworów, od Dzieci Abhotha zaczynając, a na Zy'Tl Q'ae kończąc. Każdy potworek opatrzony jest statystykami, a także opisem w postaci cytatu z opowiadania, w którym się pojawił. Ilustracje nie są może porażająco piękne, ale pozwalają na ogólne wyobrażenie danej istoty. Różnorodność istot jest imponująca. Jakby tego było mało, na marginesie każdej kartki mamy fragmenty "Dziennika sir Hansena Poplana", które pozwalają nam jeszcze bardziej poczuć esencję ZC.
Bóstwa Mitów - Alfabetyczny zbiór ok. 60 Wielkich Przedwiecznych. W podstawce nie ma ich wszystkich - tutaj są. Fenomenem tego rozdziału jest to, że zawiera on cztery kredowe kartki, na których zostały zilustrowane kolejno: Dwór Azathotha , Wielki Cthulhu, Łowca Mrocznego Awatara Nyarlatothepa i Shub-Niggurat. Ilustracje są kolorowe, a nie czarno-białe.
I to już koniec podręcznika! Jak widać jego zawartość jest spora. Pomimo jego słabego wykonania jestem gotów ocenić go jako bardzo dobry, ponieważ zanim się totalnie rozsypie, zapewni nam kilkanaście niezapomnianych sesji, podczas których nie raz będziemy mieli ochotę krzyknąć: "Mamo! Ratuj!".
Autorzy: Scott Dawid Aniolowski oraz przyjaciele
Wydawnictwo: MAG
Przekład: Adam Białke, Miłosz Brzeziński, Dariusz Paszowski