30 kwietnia 2004 Od momentu powstania wspaniałej trylogii Lucasa pojawiają się zarzuty pod adresem Gwiazdy Śmierci. We wszelkich czasopismach, gazetach, na stronach internetowych prowadzi się dyskusje pod hasłami: nieopłacalna, za duża, niepotrzebna, da się zastąpić, kto to w ogóle wymyślił, itd., itp... Wydaję mi się jednak, że takie krytyczne podejście jest wynikiem minimalizmu charakterystycznego dla całego cyklu GW. Ostrzegam, że mój wywód będzie zawierał wiele przypuszczeń, założeń i bardzo dużo liczb i statystyk. Jednak dzięki temu być może przynajmniej niektórzy zrozumieją dlaczego zbudowanie Gwiazdy Śmierci czy "Egzekutora" nie było problemem finansowym dla Imperium. ASTURAS |