Ostatnia aktualizacja: 3 czerwca 2002
Autor: Artur Drzewiecki
Na podstawie filmów spróbuję poniżej przedstawić moją wizję szkolenia Rycerzy Jedi w Zakonie (czasy Starej Republiki) - oczywiście wszystkie dane czasowe dotyczą ludzi i muszą zawsze być skorygowane w przypadku innych istot, które mają inny cykl biologiczny.
Do szkolenia starano się wybierać dzieci w wieku około 5-6 lat. Trudno wyrokować, jak to się odbywało - najprawdopodobniej starano się znaleźć odpowiednie dzieci np. podczas pobytu na danej planecie; raczej należy wykluczyć urządzanie masowych badań w celu oznaczenia poziomu midichlorianów we krwi (lub podobnych), gdyż było to kosztowne i niecelowe (dzieci z wysokim poziomem, które nie zostałyby przyjęte mogłyby być prześladowane w swoim środowisku).
Nigdy nie zabierano dzieci wbrew woli rodziców i prawodawstwu danego państwa. Wśród Jedi przeważali zatem przedstawiciele niższych warstw społeczeństw i bardzo niewielu było przedstawicieli establishmentu - dla dziecka farmera z Tatooine zostanie Jedi to olbrzymi awans, a dla dziecka senatora z Alderaanu to żaden awans.
Wybrane dzieci umieszczano na okres 9-10 lat w siedzibie Zakonu na Coruscant, gdzie podlegały wstępnemu szkoleniu i starannej obserwacji prowadzonej przez najlepszych mistrzów (najprawdopodobniej członków Rady). Po pierwsze miało to służyć odsianiu jednostek, które z różnych względów nie nadawały się na Jedi a po drugie ocenie indywidualnych predyspozycji - ktoś w przyszłości będzie mógł być świetnym dyplomatą, inny filozofem itp.
Pod koniec tego okresu zaczynało się szukanie mistrza dla kandydata - musiał on zarówno specjalizować się w tym, w czym dany kandydat mógł być najlepszy, jak i mieć takie cechy osobowości, żeby uniknąć konfliktów między uczniem i nauczycielem. Myślę również, że podobną rolę odgrywała Rada Jedi w sytuacji, gdy mistrz zginął przed ukończeniem szkolenia przez padawana.
Kandydat w wieku około 15 lat zostawał padawanem i przez około 10 lat jego mistrz przekazywał mu swoją wiedzę i umiejętności. W tym czasie on dokonywał ostatecznej selekcji kandydata i kiedy uznał, że padawan jest gotów, to przedstawiał go Radzie Jedi, która po pozytywnym przejściu przezeń prób nadawała padawanowi tytuł mistrza. Tak więc mistrzem Jedi zostawało się w wieku około 25 lat.
Sądzę, że pierwszego padawana mistrz przeważnie otrzymywał w wieku około 30 lat, kiedy nabrał pewnego doświadczenia. Myślę również, że członkowie Rady nie mieli własnych padawanów, tylko zajmowali się dziećmi.
Zasada "Jeden mistrz może mieć tylko jednego padawana." wraz z długotrwałością szkolenia przyczyniła się do tego, że w swoim życiu mistrz mógł wyszkolić najwyżej 4 padawanów (nie sądzę, żeby 70-letni mistrzowie mogli zajmować się szkoleniem). W rezultacie Zakon nie mógł być liczny.
Osoby, które nie przeszły selekcji jako dzieci mogły stosunkowo łatwo adaptować się do własnego lub nowego środowiska (być może otrzymywały nową tożsamość). Natomiast wykluczeni padawanowie (czy nawet mistrzowie) mieli ogromne trudności adaptacyjne (jako byli Jedi byli traktowani z rezerwą), co mogło potencjalnie być niebezpieczne (ze względu na ich wiedzę i umiejętności w połączeniu z frustracją) - najprawdopodobniej podlegali do końca życia dyskretnej obserwacji przez Zakon (choć przykład Hrabiego Dooku pokazuje, że ten środek nie zawsze był skuteczny).
Na zakończenie pozwolę sobie zwrócić uwagę na Anakina Skywalkera - nie przeszedł on normalnego cyklu, tylko stał się padawanem niejako awansem, a ponadto był on pierwszym uczniem dla niedoświadczonego mistrza, jakim był Obi-wan Kenobi. Myślę zatem, że sprzeniewierzenie się zasadom szkolenia leżało u podstaw takiego a nie innego losu Anakina.