Wyszukiwanie

Rage Across Poland
Artykuły
Pieśni i opowieści
Scenariusze i bonusy
Kto jest kim
Świat Mroku
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Nowa Gildia
Gildie
  DVD
Przyjaciele Nowej Gildii
Pies ogrodnika
Ostatnia aktualizacja: 21 kwietnia 2001
Autor: TaTaR



Przez Teurgów został nazwany cantran, ale określenie "Pies ogrodnika" przyjęło się do tego stopnia, że o tej pierwsze nazwie mało kto już pamięta.
Skąd to dziwne miano? Otóż cantrany pojawiają się w miejscach, gdzie jakiś człowiek nie wspomógł drugiego mimo, że był w stanie to zrobić, a co gorsza, zmarnował później to, co mógł ofiarować. Np.: ktoś nie dał kromki głodującemu, ale wyrzucił ją bo mu się nie spodobała, lub ktoś nie pomógł napadniętemu, a później wdał się w bezsensowną bójkę.
"Psy ogrodnika" nie należą do żadnej z trzech głównych potęg i uważa się, że są manifestacjami żalu i bólu osób, którym nie udzielono pomocy. Przebywają w pobliżu miejsca swojego stworzenia i atakują każdego, kto wykonuje czynność, z powodu której powstały: w poprzednich przykładach byłyby to osoby jedzące lub walczące, czy chociażby zachowujące się agresywnie.
Wygląd: pojawiający się znikąd potężny pies o wysokości dochodzącej do 1,5 metra w kłębie i długości do 2 metrów. Niektórym świecą się oczy (czerwono, zielono, żółto), inne straszliwie wyją. Nikt do końca nie wie, od czego zależy wygląd konkretnego osobnika.
Walka: "Pies ogrodnika" zaatakuje każdego, kto wykona znienawidzoną przez niego czynność i będzie walczył dopóki nie zginie, nie zabije przeciwnika, albo ten nie ucieknie poza teren działania cantrana. Po zniszczeniu odtwarza się w ciągu 24 godzin. Wyeliminować "Psa ogrodnika" można pokonując go czy to w świecie rzeczywistym, czy w umbrze, a następnie odprawiając Rytuał zadośćuczynienia. Drugim sposobem jest naprawienie błędu, z powodu którego powstał cantran. Wracając do poprzednich przykładów byłoby to nakarmienie głodnego lub obronienie kogoś przed bandytami.

Współczynniki typowego "Psa ogrodnika"
Siła: 4 Zręczność: 4 Wytrzymałość: 4
Charyzma: 0 Oddziaływanie: 0 Wygląd: 0
Percepcja: 5 Inteligencja: 1 Spryt: 3
Bójka: 4 Wysportowanie: 4 Czujność: 5
Stany zdrowia: 0; -1; -1; -2; -2; -3; śmierć
Gryząc zadaje S+2 obrażeń, a w dodatku każde trafienie liczy się tak jakby było zadane z manewrem "Obdarcie ze skóry".

A jeśli gracz przyczyni się do stworzenia Cantrana?
Taki osobnik traci po 5 punktów Chwały, Honoru i Mądrości. Przyczynianie się do tego, że Matka będzie kalana przez istoty o nieznanym pochodzeniu, nie jest godne wilkołaka! Oczywiście nie należy przesadzać w produkowaniu Psów . Aby mógł powstać Pies Ogrodnika, potrzeba olbrzymiej dawki nienawiści i żalu.

Pomysł na krótką przygodę
Ta przygoda pozwoli nawiązać lepszy kontakt z krewniakami, jeśli gracze takich mają, lub zasłużyć się dla szczepu, jeśli wataha nie posiada krewniaków. Będzie ciekawsza, jeśli gracze nie będą wcześniej znali opisu Cantranów.

Niedawno grupa krewniaków wprowadziła się do starego budynku w podejrzanej dzielnicy. Kilka dni po przeprowadzce, dzieci bawiące się na podwórku zostały zaatakowane przez wielkiego psa z płonącymi oczami. Zdołały uciec do domu gdzie ich już nie ścigał, ale jedno z nich popadło w katatonię, a reszta jest tak przerażona, że boi się wyjść z domu. Natychmiast wysłano prośbę do szczepu o pomoc i ochronę. Starszyzna zdecydowała, że to wataha graczy ma sprawdzić co jest grane.
Bohaterowie przybywają do domu, gdzie są witani przez przestraszonych krewniaków. (Czy ktoś ma Matczyny dotyk lub umiejętności leczące? Jeśli tak na pewno zyska ich wdzięczność pomagając dzieciakom.) Gracze zapewne pójdą obejrzeć podwórko. Jeśli w drużynie są jakieś animozje to dobry moment aby podgrzać nieco atmosferę... Wszelkie zachowania agresywne skończą się w wiadomy sposób. Dzieci później potwierdzą, że potwór pojawił się gdy pokłóciły się o to, kto ma być Winnetou.
Gracze zapewne powrócą do szczepu, aby dowiedzieć się coś o tej dziwnej istocie. To jak trudno będzie im zdobyć informacje zależy od tego, jak długo ma trwać przygoda. Oczywiście pokonanie Psa i odprawienie rytuału byłoby zbyt proste, więc jedyną szansą powinno być odkupienie błędów z przeszłości (chyba, że gracze nie posiadają tego rytuału :>).
Wilkołaki wracają do krewniaków i okazuje się, że w międzyczasie miejscowy gang postanowił sprawdzić co to za nowi. Mają jeszcze wrócić (szczególnie gdy wśród nowoprzybyłych są młode kobiety) po zapłatę za ochronę.
Graczom nie pozostaje nic innego, jak uświadomić bandytom, że ten budynek jest już chroniony i to dobrze, a później cieszyć się z wdzięczności krewniaków i szczepu.