Wyszukiwanie

Świat Mroku
Świat Mroku: ogólne
Wampir
  Nomads
Wilkołak
Mag
Changeling: the Dreaming
Mumia
Świat Mroku: Opowiadania
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
O nas...
Opracowanie graficzne serwisu
Nowa Gildia
Gildie
  DVD
Przyjaciele Nowej Gildii
Świat to liczba - Związek Pitagorejski w Świecie Mroku
Ostatnia aktualizacja: 01 marca 2001
Autor: Theta



Pitagoras

                Urodził się około roku 570 p. n. e. na wyspie Samos (wschodnie kolonie greckie). Opuścił jednak rodzinne strony, podróżował, aż wreszcie osiadł w mieście Kroton (Italia), gdzie założył swoją słynną szkołę. Do tego czasu zetknął się z naukami Wschodu i tajemnicami kapłanów Egiptu. Nie dotrwały do naszych czasów (rzekomo) żadne pisma Pitagorasa, jednak uczniowie z chęcią podpisywali go pod swoimi osiągnięciami, nadając im odpowiednią rangę i tworząc legendę swojego mistrza. Z zazdrością ukrywano też wykłady założyciela szkoły  - niewątpliwie zawierające rzadkie sekrety. Pisma te próbowały podobno wykraść takie sławy jak Empedokles i Platon.

Był bowiem Pitagoras już za życia legendą, a nabożna cześć, jaką oddawały mu kolejne pokolenia i odkrycia jakie mu przypisano uczyniły z niego niemal boga. Diogenes Laertios pisze, iż był on synem samego Hermesa: "Hermes zaś powiedział mu, że może sobie wybrać wszystko, czego pragnie, oprócz nieśmiertelności. Pitagoras poprosił więc, aby za życia i po śmierci zachował w pamięci wszystko, co go kiedykolwiek spotkało. Za życia pamiętał wszystko, a po śmierci nie stracił pamięci." Pitagoras miał też posiadać liczne magyiczne zdolności, w tym umiejętność podróżowania między światami: "Podobno zstąpił do Hadesu i widział tych co mówili źle o bogach i mężów niespełniających obowiązków małżeńskich." Złośliwi twierdzili jednak, że tak na prawdę schował się do piwnicy, gdzie doprowadził się do stanu wyczerpania, a po wyjściu matka opowiedziała mu co się zdarzyło na świecie - dzięki czemu mógł udawać proroka. My wiemy jednak,że to Technokratyczna propaganda. Już sam wygląd Pitagorasa świadczył, że jest człowiekiem niezwykłym: "Mówią, że Pitagoras miał wspaniałą postawę, tak że jego uczniowie przypuszczali, że jest Apollinem, który przybył z kraju Hiperborejczyków - opowiadano, że gdy odsłonięto jego biodro, zajaśniało złotem, a według świadectwa wielu, przemówiła do niego rzeka, którą przechodził." Nic zatem dziwnego, że: "Na nocne wykłady Pitagorasa schodziło się co najmniej sześciuset jego uczniów, a ci, którym udało się go zobaczyć, pisali do przyjaciół, że spotkało ich szczęście.                

Relacje na temat śmierci Pitagorasa są różne, jak to zwykle w przypadku śmierci legend bywa. Obsesyjnie powraca w nich jednak kwestia bobu. Otóż Pitagoras w swoich naukach odradza jedzenia bobu, a powody zakazu różni doksografowie podają różne. Bądź to dla tego, że kształtem przypomina narządy rozrodcze, bądź z powodu, że kształtem przypomina bramę do Hadesu lub dla tego, iż jest po prostu niezdrowy (wywołuje gazy). W jednej z relacji, gdy ze względów politycznych, albo jak twierdzą inni z zemsty za niezaproszenie na ucztę, podpalono dom pitagorejczyków, Nauczyciel uratował się z płonącego budynku. Chciał uciec przez ogród, jednak widok rosnącego tam bobu wprowadził go w refleksyjny nastrój i zamachowcy bez trudu dopadli mistrza. W innej wersji pitagorejczycy wraz ze swoim nauczycielem uciekali z placu przegranej bitwy przez pola. Co i raz napotykali jednak na łany bobu, które skrzętnie omijali. Kluczyli tak dotąd, póki zwycięskie wojska nie wybiły ich doszczętnie.  

Badacze wskazują jednak, że Pitagoras nie zginął w pożarze, choć musiał uciekać z Kroronu po prawie dwudziestu latach pracy. Umarł w podeszłym wieku jako wygnaniec.

Związek Pitagorejski

                Szkoła założona przez Pitagorasa nosiła wszelkie znamiona sekty religijnej, błędem byłoby jednak twierdzić, że jedynie wspólne wierzenia wiązały jej uczniów. Pitagorejczycy zajmowali się kwestiami etycznymi, brali czynny udział w polityce i intrygach świata antycznego. Sam Pitagoras krzewił poglądy arystokratyczne i konserwatywne, narażając się na niechęć państewek demokratycznych. Związek zasłynął jednak nie z powodu swoich przekonań i wierzeń, ale z powodu wkładu, jaki wniósł do nauki.

                Religia była jednakże podstawą, do której dorobiono etykę. Opierała się na modnych wówczas tajemnych naukach i misteriach. Wierzenia orfickie (od imienia Orfeusza) i wpływy Wschodu ukształtowały zasady na których osadzona została szkoła i wpłynęły nawet na jej dorobek naukowy. Pitagorejczycy wierzyli w istnienie duszy i jej autonomię wobec ciała. Więcej nawet - dusza mogła się wiązać z każdym ciałem, nawet zwierzęcym. Miała być ona doskonalsza od ciała i trwać nawet po jego śmierci. Dla czego w takim razie byt doskonały wiąże się z mniej doskonałym? Pitagorejczycy twierdzili, że to z powodu grzechów jakie niegdyś dusza popełniła, została ona skazana na więzienie w ciele. Z tej niekorzystnej sytuacji istnieje jednakowoż wyjście. Dusza musi dokonać oczyszczenia - pokuty. Pokutą taką jest właśnie pobyt w ciele i konieczność metampsychozy, czyli pośmiertnej wędrówkii kolejnych wcieleń. Krótkotrwałe wyzwolenie dają też obrzędy religijne - misteria. Oczyszczenie osiąga się też przez ascetyczne życie. Pitagoras mówił: "Więzami duszy są arterie i żyły, i nerwy, ale gdy dusza się wzmocni, gdy osiągnie autonomię i spokój, więzami jej stają się rozumne słowa i czyny."

                O tym, że szkoła Pitagorasa była sektą tajemniczą świadczą stosunki w niej panujące. Nowo przyjęty adept przez pięć lat od dnia rozpoczęcia nowicjatu skazany był na milczenie. Nie mógł się odzywać i ślepo musiał stosować się do wszelkich poleceń. W tym czasie ubierał się na biało i żył wyjątkowo skromnie. Dopiero gdy nauczył się wszystkiego co niezbędne i wykazał się swoją wiedzą po raz pierwszy mógł zobaczyć samego Pitagorasa i brać czynny udział w życiu związku. A stosunki w szkole, dla osób postronnych musiały prezentować się dziwnie. Jamblich opisuje frapującą historię. Otóż dwóch przyjaciół, pitagorejczyków, wystawionych zostało przez władcę Dionizosa na próbę. Tyran oskarżył fałszywie jednego z nich o zdradę stanu i skazał na śmierć o zachodzie słońca. Człowiek ów przyjął wyrok ze smutkiem i poprosił o sprowadzenie przyjaciela, który miał zostać do zmroku zakładnikiem - on sam uregulować chciał przed śmiercią swoje sprawy. Pitagorejczycy zaskoczyli władcę podwójnie. Nie tylko, że zakładnik stawił się bez natychmiast i bez lęku oczekiwał na powrót przyjaciela, ale i sam skazany zamiast uciekać do Psiogłowców, powrócił skoro tylko zaczęło się zmierzchać. Wzruszony władca odwołał swoje wyroki i serdecznie poprosił o przyjęcie do wspólnoty. Odmówiono mu.

             Niektórzy starożytni historycy twierdzą, że pitagorejczyków obowiązywała dieta. Nie mogli jeść mięsa, wspomnianego już bobu. Podobno wymagania były surowsze, ale szczegółowa lista (dostępna u autora) jest zbyt nieapetyczna by ją przytoczyć. Członkowie związku nie mogli też przysięgać i zobowiązani byli do prawdomówności. "To co sprawiedliwe ma siłę przysięgi" - mawiał Nauczyciel.

                Podręczniki podają, że związek rozpadł się (został rozbity) po 440 roku. My wiemy, że oficjalna historia nie zawsze jest historią prawdziwą.

Mistycy i Naukowcy

                Arystoteles twierdzi, że pitagorejczycy jako pierwsi na poważnie zajęli się matematyką. Nie mamy powodów by nie wierzyć Stygarycie, choć wiemy, że matematyką zajmowały się już wcześniej inne kultury, włącznie z odwiedzonymi przez Pitagorasa. Przykładowo już Egipcjanie badali tajemnice trójkątów. Członkowie związku byli jednak badaczami rzetelnymi i mamy o nich wiele więcej informacji. W szczególności zaś o przełomie IV i V wieku, kiedy szkoła osiągnęła rozkwit. Nauki te rozprzestrzeniły się wówczas między innymi do Aten i do Teb.

                Młodsi pitagorejczycy odkryli twierdzenie o sumie kątów trójkąta, twierdzenie nazwane potem twierdzeniem Pitagorasa. Im zawdzięczamy też nazwy hiperbola, parabola, elipsa. Związek zajmował się również (wielce osobliwą) klasyfikacją liczb. O czego zaczęło się to nadzwyczajne zainteresowanie liczbami? Przypuszczamy, że pitagorejczycy postrzegali świat jako harmonię, obserwując ruch i eksperymentując z instrumentami strunowymi doszli do wniosku, że ruch jest przyczyną dźwięku. Dźwiękiem zaś rządzi prawidłowość opisywana proporcją i liczbą.

Z podobnych dociekań, z rozmyślań nad ilościami, stosunkami i miarami powstało stwierdzenie: liczba jest zasadą opisującą świat i jego harmonię. Pogląd ten i droga która do jego ukształtowania wiodła sprawiły, że pitagorejczycy nie myśleli o liczbie jako o abstrakcji, ale nadawali jej w sposób trudno dla nas uchwytny kształt przestrzenny.

Liczba

Przypisywana liczbie własność i symbol   
(Za W. Tatarkiewiczem)

Przypisywana liczbie sfera 
(mój patent)

1PunktPierwsza
2LiniaCzas
3Figura geometrycznaEntropia
4Ciało geometryczneKorespondencja
5Własności ciał fizycznych (przede wszystkim barwa)Materia
6ŻycieŻycie
7DuchDuch
8MiłośćSiły
9RoztropnośćUmysł
10Doskonałość wszechświataDziesiąta Sfera

Pitagorejczycy byli nie tylko matematykami. Zasłynęli nowatorskimi i odkrywczymi osiągnięciami w dziedzinie astronomii, fizyki i akustyki. Wysunęli między innymi pogląd, że Ziemia jest kulista i wiruje, że prędkości planet są proporcjonalne do ich odległości od środka orbity. W dosyć mętny sposób próbowali też opisywać pojęcie energii i eter jako substancję.
Badania naukowe uważane były przez związek za czynność religijną. Do rozwoju wszystkich teorii przyczyniła się przede wszystkim świadomość pitagorejczyków, że świat jest harmonią i przeświadczenie, że liczba jest podstawą tej harmonii. Wierzyli na przykład, że poruszające się planety produkują oszałamiająco harmoniczną muzykę, niesłyszalną zwykłych ludzi.
Po rozpadzie Związku w V wieku, podzielili się co prawda na zwróconą ku mistycyzmowi frakcję "akuzmatyków" i naukowo nastawionych "matematyków", jednak nawet ci drudzy pozostali przy tradycyjnych obrzędach, traktując naukę jako ichuzupełnienie.

Związek Pitagorejski w Świecie Mroku

                Na podstawie barwnej legendy Pitagorasa i nie mniej interesującej historii jego szkoły stwierdzić można, że pitagorejczycy doskonale wpisują się w realia Świata Mroku. Dla utrzymania porządku fikcyjnych magów - pitagorejczyków nazwijmy Neopitagorejczykami.
Większość Neopitagorejczyków w ciągu wieków wtopiła się w magyiczne Tradycje. W wielkim stopniu wpłynęli oni na rozwój i politykę Porządku Hermesa i Niebiańskiego Chóru. Z ich nauk korzystali Eutanathosi, też Synowie Eteru i Wirtualni Adepci. Współczesny Związek istnieje również jako byt autonomiczny, choć nie jako osobna Tradycja. Składa się nań zbiór fundacji połączonych tymi samymi ideami. Istnieją też Neopitagorejczycy pracujący w fundacjach zrzeszających magów o różnorodnych poglądach. Kryją się głównie pod egidą Porządku Hermesa. Zweryfikowali oni w ciągu wieków część swoich poglądów i dokonań, zachowują jednak opisaną po wyżej politykę. Oto ich podstawowe, bezwzględnie przestrzegane dogmaty:                           

  • Droga do Wstąpienia wiedzie przez oczyszczenie duszy, czyli naukę, ascezę i doświadczenie mistyczne.                             
  • Neopitagorejczycy związani są więzami dozgonnej przyjaźni i lojalności. Gdy zachodzi potrzeba oddają życie jeden za drugiego.
  • Bezwzględnie należy szanować mentora i być mu zawsze posłusznym.
  • Uczniowie Pitagorasa nie składają przysiąg. Każde ich słowo jest prawdziwe.
  • Swoje osiągnięcia naukowe i magyiczne przedstawiać należy bez chęci wyróżnienia się, najlepiej anonimowo.

Neopitagorejczycy wierzą, że ciało jest więzieniem duszy i że Wstąpienie jest ostatecznym jej oczyszczeniem. Wierzą, że świat jest harmonią i sceptycznie odnoszą się do osiągnięć współczesnej fizyki. Wszystko da się opisać liczbą i liczba jest zasadą świata, posiadającą właściwości magyczne. Oprócz matematyki ich głównymi domenami są: fizyka klasyczna, astronomia i metrologia. Związek zawsze poważał muzykę i do dziś uważa, że najlepiej oddaje ona ład wszechświata, z tego powodu wśród Neopitagorejczyków spotkać można artystów, akustyków i inżynierów dźwięku.
Uczniowie Pitagorasa często udzielają się w polityce Tradycji i świata Uśpionych (regułą są przekonania konserwatywne), choć dla innych magów środowisko uczniów Pitagorasa zdaje się być zamkniętą enklawą. Ich Awatary są zawsze Wzorcowe, częste postawy to tradycjonalista, architekt, wizjoner i sędzia.

Filozofia:
Świat to harmonia. Tylko nieliczni to rozumieją. Świat to liczba. Tego nie rozumie naprawdę nikt oprócz nas. Nauka Technokratów zabrnęła w ślepą uliczkę. My wskazujemy drogę nie prostą, ale pewną. Nasza droga wiedzie przez dziedzinę Królowej Nauk. Nauczyciel powiedział, że cnota jest harmonią. My jesteśmy cnotliwi.

Inicjacja:
"Taki mają zwyczaj: gdy dostaną w swe ręce adepta jeszcze zupełnie niewtajemniczonego, poddają go próbie. Siły umysłu mu macą za pomocą antytez, definicji, równań, dygresji i wielkości, do utraty rozumu."
 Kandydaci to osoby które w wybitny sposób wykazały się rozumieniem harmonii świata i sporym dorobkiem naukowym. Po zakończeniu rytuału poddawani są oczyszczeniu, poprzez wpływ roty Muzyka Sfer.

Styl:
Neopitagorejczycy to naukowcy i mistycy. Pod wieloma względami podobni są do członków Porządku Hermesa, lecz większy nacisk kładą na matematykę i liczbę samą w sobie. Ich magya w dużej mierze opiera się na skomplikowanych zależnościach liczbowych i prawach geometrii. Unikają komputerów, przez co działają wolno, ale efektywnie. Częstą zaletą członków związku jest dar szybkiego liczenia.

Sfery:
Sferą główną jest Korespondencja. Na drugim planie stoją Siły, Umysł, Pierwsza i Entropia (w pozytywnym aspekcie).

Rekwizyty:
Figury geometryczne, monochord, instrumenty strunowe, hologramy, liczby, przyrządy kreślarskie i astronomiczne, tablice matematyczne, kostka Rubika.

Organizacja:
Pojedyncze fundacje, hermetyczne i dobrze zorganizowane. Na czele każdej stoi Nauczyciel - doświadczony mag, któremu należy się posłuch. Członkowie fundacji są wiernymi przyjaciółmi. Związek wierzy, że co pokolenie rodzi się mag, który jest wcieleniem Pitagorasa, jednak informacje na ten temat są zazdrośnie strzeżone, podobnie jak legendarne wykłady Pierwszego Nauczyciela.

Akolici:
Matematycy, studenci uniwersytetów, informatycy, miłośnicy sztuki.

Profesje:
Matematyk, astronom, astrolog, mistyk, architekt, kompozytor.

 

Popularne roty

Muzyka Sfer
(Siły ***, Korespondencja ****)
Jest to rota stworzona przez samego Pitagorasa i z tego powodu pilnie strzeżona jako świętość. Wykorzystuje się ją w rytuale inicjacji, ale i w chwilach wielkiego niebezpieczeństwa. Neopitagorejczycy z jej pomocą wzmacniają muzykę sfer (patrz wyżej). Piękno harmonii dźwięków oszałamia nieprzyzwyczajone osoby i wprowadza je w osłupienie i błogostan. Wszelkie działania poddanych rocie ludzi ustają, ich agresywne zamiary zanikają. Wytłumione zostają wszelkie dynamiczne odczucia jak gniew, czy zapał. Umysły słuchających muzyki zostają pozytywnie nastrojone.
Muzyka, trwa przez ilość tur równą liczbie sukcesów. Przerywa ją jakiekolwiek agresywne zachowanie ze strony osób postronnych, lub samego maga, który jest odporny na osłupienie, aczkolwiek słuchanie sprawia mu przyjemność.
Rota ta nie działa na Maruderów.

Mistyczna Sieć
(Umysł ***)
Ci, którzy twierdzą, że Neopitagorejczycy nie nadążają za duchem czasu, nie widzieli nigdy Mistycznej Sieci. Rota ta, zainspirowana dokonaniami Wirtualnych Adeptów, pozwala połączyć umysły kilku magów w sieć podobną do komputerowej. Magowie siadają na przecięciach narysowanych na ziemi figur geometrycznych i wprowadzają się w trans medytacyjny. Dodają do siebie w ten sposób "moc obliczeniową" swoich umysłów. Jeden z magów (root) narzuca problem matematyczny, którego poszczególnymi częściami zajmują się "węzły" sieci, a potem odbiera od nich wyniki i scala je w rozwiązanie.
Zastosowanie tej roty jest szerokie. Plotka głosi, że zawsze w jednej z pitagorejskich fundacji pracuje przynajmniej jedna Mistyczna Sieć. Członek Związku, który na odległość podłączy się mentalnie z jej administratorem, może przekazać swój problem do analizy. Wnet otrzyma precyzyjną odpowiedź. Za zgodą Narratora może to być podstawą do obniżenia stopnia wszelkich trudności czynności (też magyi ), opartych na obliczeniach matematycznych.
Niektórzy mówią, że gdzieś w Umbrze istnieje Sieć, której jedynym zadaniem jest znajdowanie kolejnych rozwinięć liczby Pi.

Szacowanie
(Korespondencja *, Życie *)
Ceniona przez Noepitagorejczyków rota, budzi też zainteresowanie wszystkich innych magów. Pozwala ona na podstawie kilkuminutowej obserwacji osoby określić jej cechy fizyczne i talenty oraz zdolności bezpośrednio wynikające z budowy ciała i jego ruchów (np. Siła, Wytrzymałość, Wysportowanie, Bijatyka).

Dokładność szacowania zależy od liczby sukcesów i sytuacji w której badany jest obiekt.

Natychmiastowe Schody
(Korespondencja **, Czas ***)
Efektowna i bardzo wulgarna rota. Podobnie jak inne wynalazki członków Związku, opiera się na przekonaniu o harmonii świata. Wykonując ją mag rzuca w powietrze garść przedmiotów (np. talię kart) i zanim spadną one na ziemię skacze z jednego na drugi, co pozwala mu osiągnąć cele położone w zasięgu rzutu.
Cały proces odbywa się w zawrotnym tempie, może być jednak dostrzeżony przez postronnych obserwatorów. Magowie nie zrzeszeni w Związku próbowali nie raz tej sztuczki i zawsze kończyli z potłuczonym tyłkiem. Wiara czyni cuda - niewiara wręcz przeciwnie.

Przewidywalność
(Entropia ***, Umysł **)
Neopitagorejczycy rzadko zmuszeni są do walki i bardzo rzadko walczą ofensywnie. Rota "Przewidywalność" jest jednym ze sposobów radzenia sobie z konfliktami w sposób pokojowy.
Wykorzystuje ona fakt, że świat mechaniki klasycznej jest zdeterminowany. Członkowie Związku potrafią zaś obliczyć własności ruchu ciał, wychodząc z warunków początkowych.
Mag analizuje na początku zachowania przeciwnika. Dostraja do nich swój umysł i dokonuje błyskawicznych kalkulacji, dzięki czemu jest w stanie uniknąć ciosów fizycznych i niektórych magyicznych (np. ognistych pocisków). Po prostu liczba sukcesów dodaje się do wartości uników maga. Efekt ten trwa do czasu gdy któryś z adwersarzy nie opadnie z sił i aby korzystać z jego możliwości mag nie może wykonywać żadnych  innych czynności (zachowuje się jak automat).

 

Przykładowa postać

Imię: Teodor Tarentios
Natura: Architekt
Esencja: Wzorcowa
Postępowanie: Tradycjonalista
Tradycja: Neopitagorejczyk
Mentor: nie żyje
Kabała: Orhtodoxa

Atrybuty:
Siła 2, Zręczność 2, Wytrzymałość 2,
Etykieta 2, Dowodzenie 1, Medytacja 2,
Komputery 1, Kosmologia 3, Zagadki 4

Talenty: Spostrzegawczość 2, Nauczanie 5, Oddziaływanie 4, Intuicja 4

Zdolności: Etykieta 2, Dowodzenie 1, Medytacja 2, Badania 4

Wiedza: Komputery 1, Kosmologia 3, Zagadki 4, Prawo 1, Języki 2, Nauka 5

Sfery: Korespondencja 4, Entropia 1, Siły 2, Umysł 3, Pierwsza 2

Arete: 5

Siła Woli: 8

Tło: Biblioteka 4, Akolici 2 (studenci i asystenci), Awatar 3, Wpływy 4 (kręgi naukowe)

Teodor Terentios jest profesorem matematyki na uniwersytecie w Atenach. Cieszy się sławą znakomitego fachowca w dziedzinie analizy matematycznej i zawsze otoczony jest wianuszkiem asystentów i studentów. Jest on jednym z filarów tajemniczej fundacji Orthodoxa, zajmującej się wyłącznie matematyką na poziomie nieosiągalnym dla Uśpionych. Ten sześćdziesięcioletni pan o szpakowatych włosach, cieszy się zdrowiem i wigorem młodzieńca. Posiada fenomenalną pamięć i oczywiście niebanalną wiedzę, którą przekazał już wielu pokoleniom studentów. Jest bardzo władczy i surowy, zawsze jednak sprawiedliwy w sądach. Podopieczni boją się go i uwielbiają go zarazem. Poważają go też członkowie wszystkich Tradycji, nawet wesołki z Kultu Ekstazy. Magowie często zwracają się do Teodora po porady w dziedzinie nauk ścisłych i proszą go o rozstrzyganie sporów. Nawet technokraci uważają Teodora Terentiosa za osobę nietykalną i konsultują się z nim. Ten nikomu nie odmawia i powszechnie znany jest jako osoba apolityczna.
Teodor rzadko posługuje się magyią, choć ci, którzy widzieli go z kredą przy tablicy twierdzą, że robi to oszałamiająco skutecznie.