Wyszukiwanie

Cyberpunk2020
Nowa Gildia RPG: Cyberpunk
Gry fabularne
  Hunter
  Mag
  Mumia
  Wampir
  Wraith
Gildie
  DVD
O nas...
Opracowanie graficzne serwisu
Śmierć w Cyberpunku
Ostatnia aktualizacja: 11 lutego 2004
Autor: Yeene



Zacznę od dość banalnego, jednak często nie docierającego do graczy tematu jakim jest śmierć w Cyberpunk'u. Moja osoba zawsze posiadała poszanowanie dla jakiegokolwiek istnienia. Uważam, że życie powinno się szanować, bo zdaję sobie sprawę z tego, że praktycznie w trybie natychmiastowym można je stracić. Człowiek nigdy nie będzie szybszy od kuli. Wierzę w to, iż każda wykreowana przez gracza postać posiada część jego samego. W moich postaciach zawarte jest właśnie to poszanowanie. Nie wnikam co jest w innych, jednak jedna rzecz zawsze mnie zastanawia: dlaczego gracze rwą sie do tego, by kogoś zabić? W naszym realnym świecie niewyobrażalne jest to, że każdy człowiek posiada broń, w której przynajmiej raz dziennie musi napełniać magazynek...
A dlaczego tam to musi być norma? Przecież w CP żyją zwykli ludzie, którzy z trwogą w oczach czytają artykuły o jakimś morderstwie czy gwałcie. Założę się, że im ani razu przez myśl nie przeszło, by zabić kolesia z innego sklepu, bo źle spojrzał na jego nowe buty (już zdarzały się takie elementy)...

Zawsze zastanawiało mnie, dlaczego komukolwiek wspomnę o tym, że moją miłością jest CP jedyne co mi odpowiadają to to, że jedyne co tam się robi to zabija. Przecież oni sami tworzą sobie Solo na nie wiadomo jak wysokim poziomie, gdzie w umiejętnościach jedyne co posiada to pistolet, sztuka walki, karabin, no i ewentualnie prowadzenie samochodu (to się prędzej facetów tyczy). A po co? By wyjść na ulicę, zrobić jedną wielką rozpierduchę... Ciekawa jestem co nimi kieruje? Może budzą się w nich zapędy, których nie są w stanie zaspokoić wśród codziennego życia... Bezpieczniej nie wnikać. Fakt, ten świat jest dość brutalny, ale chyba nie na tyle, że gdy człowiek wejdzie do baru czy galerii zawsze widzi potencjalny cel, który przypadkiem się na niego spojrzał. Nieistotne kim jest - czy kobietą z małym dzieckiem, czy też zażerającym sie pączkami policjantem - nie ma to znaczenia: "na pewno kryje się w tym jakiś podstęp bo przecież MG inaczej by miotym nie wspomniał..." - to chyba najczęstsza reakcja potencjalnego gracza. Dlaczego mało kto zauważa, ze ów człowiek może się spojrzał z podziwem na jego piękne włosy czy wyeksponowaną muskulaturę... 

Można powiedzieć, że to były moje wrażenia sprzed kilku miesięcy. Ostatnio nastawiam się optymistyczniej choćby dlatego, że coraz częściej biorę udział w sesjach, gdzie prawie w ogóle nie występuje kostkowanie (nie jest potrzebne, bo nie ma zabijania). Wszystko opiera się na klimacie, bo czy nie jest ciekawiej w kilkoro przyjaciół szukać rozwiązania jakiejś sprawy nawet o drobnostkowym znaczeniu? Wtedy się myśli. To daje większą satysfakcję.   

Ilustrację wykonał Artur Suchan.